Identyczność


Słowo o znaczeniu tak jednoznacznym kryje w rzeczywistości intrygujący fakt. Ile razy używamy tego słowa, tak naprawdę nadużywając go w życiu codziennym. Identyczne poglądy, identyczne rzeczy, identyczni bliźniacy, identyczne… ale jeżeli spojrzymy przez moment choć z zadumą na to słowo szybko powinniśmy dojść do przekonania, że „identyczność” to idea, a czasem cel, w dodatku cel kompletnie nieosiągalny. Po prostu nic na świecie nie jest identyczna, a nawet jeżeli taki się wydaje, to ewentualnie takim jest w danej chwili, miejscu. Nawet poglądy ewoluują bez względu na zamierzenia ich autorów, czy posiadaczy. Pozorna identyczność może trafnie opisywać nawet kwestie, postawy i zachowania grupowe w nurcie istoty tychże zjawisk, lecz przy bliższym przyjrzeniu każdy z członków grupy wykazuje nieco odmienne postawy i zachowania, lecz przyjmując poprawkę (tolerancje) można swobodnie klasyfikować je jako identyczne, choć w rzeczywistości takimi nie są.

Takie same modele samochodu postawione obok siebie nie były, nie są i nie będą identyczne. Pomijam tu kwestie wyposażenia i opcji dodatkowych. Sama technologia wytwarzania cechuje się dokładnością wykonania, błędami obróbkowymi, pasowaniami, które możemy opisać, skodyfikować, ująć w teorię błędów i stosować aż kilkanaście klas dokładności. Każdy wymiar ma swoją tolerancję, a więc składając to wszystko nie niczego co ma identyczną długość.
Nie ma identycznych bliźniaków i każdy różni się jakoś od tego drugiego. Ewolucja, różnorodność DNA przy tej samej strukturze jego budowy, a także nawet Boskie prawa w przypadku identyczności nie mają znaczenia. Przyjmując, że Bóg stworzył świat, można zaryzykować tezę, że tak naprawdę stworzył perfekcyjnie niedoskonały mechanizm tego świata. W końcu Bóg stworzył ludzi na swoje podobieństwo. Nawet kiedy przyjmiemy, że Boga nie ma to i tak właśnie różnorodność ludzi pozwala na ich rozwój i w ogóle na egzystencje. Rzeczywistość wszelkimi możliwościami udowadnia nam, że nie ma niczego identycznego, a używanie tego słowa wymaga przyjęcia sztucznych granic stosowalności w opozycji do jego przyjętego znaczenia.

Ciekawostka: tolerancja długości jednego z największych pasażerskich samolotów świata i nie chodzi mi o AirBus’a wynosi 1 metr, słownie jeden metr.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: