Miesiąc: Czerwiec 2011

Absolwenci UW będą śledzeni…

Posted on Updated on

Jakby to nie brzmiało, to jednak to pozytywne zjawisko. gazeta.pl uruchomiła sondę czy takie działanie jest właściwe. Na początku ankiety głosy rozkładały się mniej więcej po równo choć z przewagą, o zgrozo, na stronę przeciwników tego typu działań.

Obserwowanie karier swoich absolwentów jest wręcz standardowe, choćby w Stanach Zjednoczonych. Dlaczego to robić? Po pierwsze by móc zweryfikować swój proces dydaktyczny i umiejętności kształtowania ludzi do radzenia sobie na rynku pracy. Po drugie po jakimś czasie można zorganizować imprezę okolicznościową i zapraszać absolwentów, którzy odnieśli sukcesy zawodowe. Efektem tego jest rozmowa, czy niezobowiązujące działania w kierunku wygenerowania datków na rzecz uczelni. Kto się oprze, jeżeli osiągnął sukces, spotkał dobrych znajomych i w ogóle.

Nie oszukujmy się, takie działania mają wspomóc uczelnie i to pod kątem jakościowym, a także finansowym. Jak widać nie jest to nowy pomysł, a wygląda jakby miał być rewolucyjny. Problem jednak z uczelniami w Polsce, szczególnie tymi bardziej państwowymi, że system ich finansowania jest archaiczny, niejasny, sztywny, niedopasowany do realiów funkcjonowania.

Od lat już powtarzam, że po pierwsze „bezpłatność” studiów na uczelniach państwowych to fikcja i nieporozumienie. Dlaczego? Bo uczelnia, tak jak szpitale, to firmy, przedsiębiorstwa, które muszą zarobić na kadrę, sprzęt, materiały, utrzymać budynki i tereny. Z punktu widzenia działania uczelni czy część pieniędzy dostaje się od agend rządowych, a część z innych źródeł to jest obojętne. Wpływy, wydatki muszą się bilansować, najlepiej na plus. Oczywiście jest jeszcze aspekt jakościowy opłacania własnych studiów – płacę więc się staram, a jednocześnie wymagam. Aksjomatem takiego systemu jest sieć stypendiów i kredytów i to nie na poziomie jałmużny tylko realnej wartości. Niech absolwent spłaca później nawet i przez 40 lat drobne kwoty. Studia wyższe powinny być na bardzo wysokim poziomie, a to kosztuje. Nie za niedługo poświęce temu osobny wpis.

Kluczem są młodzi ludzie, muszą czuć się szanowani, a nie lekceważeni, trzeba im stworzyć system ich kształtujący, promujący najzdolniejszych, wspierający słabszych, ale też wychowywać i wpajać świadomość konsekwencji i odpowiedzialności za swoje słowa i czyny. Trzeba o nich dbać i jednocześnie wymagać.

Obserwowanie własnych absolwentów to tylko metoda, którą stosuje się zgodnie z zasadami infobrokerstwa, korzystając wyłącznie z legalnych i publicznie dostępnych danych.

Reklamy