Moje wiersze, Mamo

Ten wiersz to swoista kropka pewnego zdania, zdania, a może pytania... Tak czy siak zamyka pewien etap ale otwiera następny.  Moja Mama była i jest dla mnie tajemnicza. W komentarzu do wiersza mówię o tym, że po rodzicach mam zdjęcia, które nic mi nie mówią. Poniżej jedno ze zdjęć z zawodów. To akurat coś mi mówi. Po prawej moja Mama, tak sądzę, Na drugim planie jeden z panów to chyba jej trener.

Reklamy

Moje wiersze – Szaleństwo wojny

Wiersz 9, taki ma numer, a więc to 9 wiersz jaki napisałem. Zacząłem pisać w 1996 roku i w większości moje wiersze mogą się wydać obrazami ukazanymi poprzez słowa. Czy tak jest każdy z Was może sam sobie odpowiedzieć. Osobiście zgadzam się z taką interpretacją. Wiersz 9 ma tytuł co go po części wyróżnia spośród... Czytaj dalej →

Kocham podróżować

Czym jest podróż? Czym jest dla mnie? Nieustanną wędrówką, nierzadko wyłącznie w głąb samego siebie. Lubię stawiać kroki, przemieszczać się z punktu A do punktu B. Lubię delektować się krajobrazem, bliskością natury. Jednak kiedy przemierzam kamienne miasta, pełne asfaltu na ulicach, brukowanych chodników, szklanych tafli elewacji to i tak pasjonują mnie mijani ludzie. Choć dla... Czytaj dalej →

Wiersz #22

Kiedy odwrócisz głowę i spojrzysz za okno, Gdy krople deszczu będą zraszać szybę, To wyobraź sobie, że każda z nich to morze życia. Gdy błyskawica przetnie grzmot nieba, To wyobraź sobie, że to energia naszych sił życia. Gdy Słońce kroplami światła opadnie na oczy, To wyobraź sobie, że to uśmiech świata wokół nas. Gdy okręty... Czytaj dalej →

Wiersz #28

Niektóre mają tytuły, inne są po prostu kolejne, a numer je porządkuje, choć raczej nie, stara się je ustawić wskazuje który przed którymi napisany został. Jeszcze kilka wersów w ogóle nie jest wpisanych w ten jeden plik. Plik, który choć w komputerze to jednak lekko odrywa się od bezdusznej zero-jedynkowości... Subtelność naszych zmysłów jest delikatna,... Czytaj dalej →

Śnię o podróżach

Kiedy zamykam senne oczy, czy kiedy medytuję zawsze, no może przeważnie, kroczę, idę, zmierzam do celu podróżując. Jednak kiedy rano otwieram drzwi i wchodzę w świeże powietrze tracę cel. Kiedy budzę się i czuję ten tępy ból stawów, lekko zwapniałe ścięgna nawet nie chce mi się szukać kompasu w życiu mym. Dzień za dniem, z... Czytaj dalej →

Wiersze, a może tylko obrazy słowem malowane…

... tak pewna ważna dla mnie osoba opisała moje wiersze. Zawsze jej za to dziękuję.  Po kolei będę je tutaj zamieszczał, niech ujrzą w końcu blask dnia. Nigdy nie zważałem na ich konstrukcję poetycką, z reguły powstawały przy muzyce, która przy pisaniu u mnie odgrywa niebagatelną rolę. Ewentualnie szum drzew, kropel o szybę mógł je... Czytaj dalej →

Pożegnanie Pau

Pomimo wątpliwości uczestniczyłem w mszy pogrzebowej Pauliny Pruskiej w pokamedulskim kościele na Warszawskich Bielanach. Skromna urna ze zdjęciem Pau obok otoczone wieńcami, atmosfera kościoła, wsparta muzycznymi elementami. Godne pożegnanie Pau. Przy kwiatach położyłem jedynie kartkę z wierszem do Pau. Nadal, choć minęły już godziny, łzy cisną się na wierzch, a smutek piecze i ściska moje... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: