Miesiąc: Lipiec 2012

Obóz harcerski a siły natury

Posted on

Wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy z bliska obejrzeć miejsce przez które przeszła trąba powietrzna. Na wielu obraz zniszczeń wywarł zrozumiałe ogromne wrażenie i ciarki na plecach. Strach i wielkie pytanie – Co robić w obliczu takich sił natury?
Będąc na harcerskim obozie zadaję sobie takie pytanie i staram się opracować środki zaradcze. Jednak warunki obozowe to warunki takie a nie inne z określonymi warunkami brzegowymi. Będąc instruktorem harcerskim dobro powierzanych pod moją opiekę dzieciaków jest najważniejsze. Sam jestem ojcem, mężem co dodatkowo motywuje mnie w działaniach.
Uciekać – najbardziej oczywista oczywistość, ale jak w lesie na obozie rozpoznać w jakim kierunku i ile czasu mam na decyzję. Wiem, że mało, za mało jeszcze raz. W rozmowach akcentuje kwestie systemu ostrzegania przed kataklizmami. Czyli możemy doskonalić podejmowanie decyzji, wymianę informacji. Jednocześnie trzeba pamiętać o spokoju naszych podpopiecznych.
Samo ostrzeżenie o możliwości wystąpienia to zbyt mało. Nam potrzeba konkretnej informacji i to jak najszybciej, a i tak będą to sekundy, może minuty przed wydarzeniem.obozy harcerskie były, są i będą. Nie wyobrażam sobie by ich nie było. Mój syn złożył już Przyrzeczenie Harcerskie i może kiedyś będzie instruktorem, a może nie. Ja jednak póki będę mógł będę na nie jeździł, a mój syn tak długo jak będzie w harcerstwie napewno nie usłyszy ode mnie słów sprzeciwu. Jak ktoś powiedział doświadczenie to nie jest to co nam się przydarzyło, lecz to jak sobie z tym poradziliśmy.
Wielu postrzega harcerzy jak „dzieciaki” w krótkich spodenkach. To jednak bardzo odpowiedzialna służba, pełna trudności, problemów wychowawczych, logistycznych…

Reklamy

Latrynowe przypływy

Posted on

Siedząc w latrynie obozowej jest się z założenia w miejscu sprzyjającym przemyśleniom i stąd te przypływy 🙂 choć można je w kontekście tematu różnie zrozumieć.
Obozowa latryna sprzyja przemyśleniom, chyba że właśnie jest kolejka. Pomijając zwiększone zapotrzebowanie na posiedzenia w zaciszach latryny można w niej sprawdzić wiadomości ze świata, o ile jest zasięg, porozmawiać albo z oczekującymi, albo z osobnikiem na drugim oczku, oddzielonym przepierzeniem plandekowym.
Dla niewtajemniczonych przypomnę, że latryna jest konstrukcją kopaną uzupełnioną konstrukcją z deseczką jak z domowej toalety :D.
Dyskusji na temat latryna kopana kontra TOI-TOI tutaj nie prowadzę bo każda z opcji ma swoje zalety i wady…
W każdym bądź razie latryna bywa zadaszona i niezadaszona, a nasza jest wyposażona także w dach. Zatem w sumie to ciekawe miejsce 😉
Poza tym obozy to czas ograniczonej prywatności. Nie można powiedzieć, że jej nie ma w ogóle, ale jednak ponad 100 osób razem w jednym miejscu, nierzadko miesiąc, pod namiotami to mimo wszystkiego życie znacząco społeczne. Dla mnie ten czas jest cudowny, wspaniale kontrastujący ze zwykłą codziennością . Zamierzam jeszcze niejednokrotnie powracać na obozy…

Las… obóz…gwiazdy

Posted on Updated on

Miesiąc w lesie to cudownie spędzony czas. Niemalże trzyletnia przerwa w obozowaniu spowodowała, że obecne przebywanie na obozie jest czymś wyjątkowym. Po pierwsze miejsce, pogoda, a przede wszystkim, czyli po „zerowe” ludzie. Dla nich samych warto było przyjechać. Zawsze niezmiennie twierdzę, że obcowanie z ludźmi jest dla mnie bardzo ważne i jakże sprzeczne z moim jednoczesnym uwielbieniem samotnych wędrówek. Wspomniane niecałe 3 lata to nie tylko przerwa to odmienność, która dziś wzmacnia odczuwanie czasu obozowego.

Nocne wędrowania po obozie, słuchanie jego odgłosów, odgłosów przyrody wokół nas, kontemplowanie nocnego nieba, jakże czystego, migoczące mnogościa gwiazd. Choć to obóz, choć są obowiązki to jest to jednocześnie czas z dala od codziennych technokratycznych czynności w betonowym mniej lub bardziej mieście. To troszkę jak w górach kiedy umysł odpoczywa dając się uwieść tej swoistej czasoprzestrzeni.  Odpoczywam, regeneruje siły, obmyślam nowe pomysły i kierunki działań. Tego obozu było mi potrzeba.

Harcerstwo… najwięcej znajomych i przyjaciół, w tym żona :-), szkoła życia… tak, jestem harcerzem i jestem z tego dumny.

Wiosenne fotołowy

Posted on

W końcu, w końcu dopadłem umykający mi między problemami, w zakamarkach zmęczenia wolny czas w lekkim nadmiarze.  Zebrałem trochę wiosennych zdjęć, które możecie zobaczyć poniżej.