Miesiąc: Kwiecień 2014

Wiosna 2014

Posted on

Jakaś taka wczesna ta wiosna, a jakże odmienna tam gdzie mieszkam, gdzie tak blisko mam do Puszczy Kampinoskiej. Każdego dnia obserwowałem jak różna jest wiosna w mieście, jaka tam gdzie mieszkam i jaka w puszczy. Lubię tę puszczańską, jest taka jakby niedobudzona, przeciągająca się przed ostatecznym powstaniem z łóżka. Kiedy to piszę jest już wspaniale rozwinięta, a puszcza jest taka soczyście świeża, aż chciałoby się ją schrupać.

Czas biegnie nieubłaganie, kolejna wiosna, pora roku wzbudzająca nadzieję, dająca więcej ciepła, ale nadal potrafiąca zaskoczyć przymrozkiem. Rano bywa chłodno i w drodze do pracy muszę założyć kurtkę, lecz kiedy wracam ciepło Słońca roztapia mnie niemal dosłownie.

Lubię wiosnę, bardzo lubię, a szczególnie burze, które wręcz uwielbiam dla tej rewii świetlnych błysków, tego wiatru i ciszy przed spektaklem, tych odgłosów przewalanych kamieni w niebiosach. W tym roku jeszcze żadnej w obiektywie nie utrwaliłem. Czasem wręcz poluję z aparatem na pioruny energii, ale coraz częściej przeżywam ten spektakl tylko go obserwując.

Reklamy