Muzyka

Muzyka opływa mnie

Posted on

Taki właśnie stan uwielbiam, kiedy to dźwięki muzyki, takty, słowa piosenki, włączają to coś we mnie i daję się unieść muzyce, ponieść daleko od trosk i problemów. Lubię taki stan wolności 🙂 Muzyka jak wiadomo odgrywa ogromną rolę w moim życiu. Pozwala tworzyć, marzyć, rozchmurzać świat wokół mnie kiedy troski i smutki szaleją wokół.

Muzyka, flet, nuty,…

Posted on Updated on

flet

Jak wiecie muzyka w moim życiu zawsze odgrywała ważną rolę. Zawsze lubię ją słuchać, przeżywać. W końcu po latach braku wiary we własne możliwości przekroczyłem pewną granicę. Niestety potwierdzono, że mam pamięć dźwięku i rytmu. Czy zawsze chciałem grac na jakimś instrumencie? Nie wiem, lecz od kiedy na pewno też nie pamiętam. W każdym razie od długiego już czasu chodziło za mną by podjąć to wyzwanie. Dla mnie to wyzwanie, lecz jak się okazuje, jakże przyjemne. Powoli staje się to pasją, która uskrzydla, daje radość i przyjemność nie tylko mnie samemu ale innym również.

W szkole podstawowej nauczycielka muzyki raczej nie zachęciła, delikatnie to ujmując, mnie do muzyki, a może wręcz zraziła. Jednak jak to zwykle w życiu bywa źródła tego leżą gdzieś po środku. Zatem upłynęło wiele lat zanim wyzbyłem się części ze swoich oporów przed tym co ludzie powiedzą, przezwyciężyłem swój upór. Gdybym nie miał predyspozycji to ostatecznie nie podjąłbym się tego, ale… mam 😀

Wybrałem flet poprzeczny. Wielu spośród moich znajomych gra na gitarze, bębnie, czy flecie prostym, śpiewa. Postanowiłem, że wybiorę instrument, którego opanowanie to nie kwestia lat, jak w przypadku skrzypiec (och, jak ja je lubię), a także to, że chciałem uzupełnić innych, dopełnić niejako. Padło na flet poprzeczny. Nie skupiłem się wyłącznie na samym flecie, lecz postanowiłem wyćwiczyć jeszcze inne mięśnie i zapisałem się na lekcje wokalu.

Ćwiczenia oddechowe, trenowanie oddechu oraz regularne ćwiczenie pozwala na dążenie do doskonalenia się, przełamywania własnych ograniczeń, które jakże często tkwią wyłącznie w naszym umyśle.

Dziś wiem, że marzenia się zmieniają, że dojrzewają, że nie należy ich ukrywać, że należy wierzyć bardziej w siebie, ale także i być krytycznym względem samego siebie i co jakże trudno umieć wysłuchać krytyki pod własnym adresem.  Mam jeszcze inne marzenia, ale o nich już kiedy indziej, nie dziś, jeszcze nie dziś…

Gdzie pobieram lekcje, które sobie bardzo chwalę?

http://www.music-school.pl/

Muzyka, muzyka…

Posted on

Zawsze tak ważna w mym życiu, teraz jeszcze ważniejsze. Dlaczego? Bo nastraja mnie, stroi mnie, uspokaja jednym razem, doładowuje innym, dając radość działania, albo przyjemność odpoczynku…

 

 

Muzyka, która sięga wgłąb

Posted on Updated on

 

Lubię, ten spokój, wyczuwalny smutek, możliwość własnej interpretacji…

Nędznicy

Posted on

nedznicy
„Nędznicy” jako filmowy musical nie napawał mnie początkowo radością oglądania, ale pomimo jakichś wewnętrznych oporów poszliśmy całą rodziną, czyli żona, ja i nasz syn na tę produkcję z zeszłego roku. Nie piszę tego jako znawca musical’i bo nim nie jestem i raczej nie będę, lecz jednak film nie tylko obejrzałem ale i przeżyłem. Wzruszył mnie, a syn miał możliwość obejrzenia, czegoś odmiennego od współczesnej papki technobadziewnej dostępnej powszechnie w kiedyś szklanym, a obecnie matrycowym ekranie.

Aktorzy, no cóż nie wzbudzali we mnie euforii w kontekście musicalu, lecz nie zwiodłem się. Dla mnie film był bardzo dobry. Przygotowany według wspaniałej wizji, jakby idealnie łącząc cechy sceny i możliwości filmu. Zbliżenia aktorów, scenografie, podlegające teatralnemu przerysowaniu role bohaterów negatywnych, jak choćby „karczmarza”.

Oczywiście przeprowadzenie widza przez musical, czy choćby konwencjonalnie pojmowaną ekranizację jednoznacznie zgodne z literackim pierwowzorem nie jest na poziomie skutecznie akceptowalnym możliwe. Dla mnie ekranowa opowieść została stworzona z zachowaniem tego wszystkiego co potrzeba by zachować logiczność ciągu wydarzeń, by osią było duchowe starcie dwóch osób, dla którego wszystko inne nie jest tylko tłem, lecz pozwala na pełniejsze przeżycie tej opowieści. Ciekawe ilu widzów dostrzeże w tym chrześcijańskie wartości, szczególnie przez współczesny propagowany stereotyp kościoła katolickiego. Ilu będzie zdolnych odrzucić współczesne postrzeganie wierzących? Może tylko ja wyolbrzymiam. Może większość widzów będzie pozytywnie odmienna od głównego nurtu medialnego. Zarówno film, musical jak i powieść nie miały by tej siły przekazu gdyby nie zostały zbudowane na pewnych wartościach, które choć zaakcentowane to jednak trudno nimi było przekarmić widza.

Scenografie zostały zrealizowane perfekcyjnie i miały charakter teatralny co według mnie stanowi plus. Kostiumy, zdjęcia, aktorzy, muzyka – wszystko razem powodowało, że nie żałowałem, że poszedłem. Uroniłem nawet kilka łez, pod koniec. Szczerze polecam, warto zabrać ze sobą chusteczki.

Z pewną refleksją spojrzałem na powieści z tamtego okresu i osadzone w tamtych czasach. Te opowieści w większości są bardziej pełne, wielowątkowe z jakże ciekawymi bohaterami. Czas chyba sobie je przypomnieć…

Zwolnij, przystań, odetchnij…

Posted on

Kiedy wiadomo, że brakuje mi czasu… ano kiedy nie mam go by wyrazić siebie, by cieszyć się widokami, by móc je odzwierciedlić w fotografii czy filmie. Kiedy nie mam kiedy posłuchać muzyki, dać się porwać nutom, oderwać się od kontaktu z gruntem i poszybować w takt muzyki. Kiedy lektura jest czymś niemożliwym. Kiedy me wnętrze zmęczone i wycieńczone takim stanem rzeczy otwiera się na szepty zwątpienia, głosy zwodzące na ścieżki z dala od Rodziny, z dala od mych wartości.

Udało mnie się przystanąć i dzięki temu spostrzec świat wokół mnie, jakże odmienny od tego widzianego przez szyby pośpiechu. Dopiero kiedy przystanę, przerwę elektroniczne więzy ze światem, skieruje wzrok wokół siebie, poświęcę czas by patrzeć, by słuchać, by podziwiać dopiero wówczas czuję prawdziwy świat, a nie jego powierzchowny szkic. Warto, po stokroć warto, od czasu do czasu powiedzieć stop i zatrzymać się, przestać nadążać za… czasem nawet nie pamiętam za czym… i oddać się we władanie naszym uczuciom. Wówczas jest tak pięknie.

Dobrze wiecie, że lubię dobrą muzykę, cudowne zdjęcia…

 

Czytodajnia

Posted on

Przyszedł taki czas, że postanowiłem udostępnić pewien projekt zwany przeze mnie Czytodajnią

http://czytodajnia.wordpress.com