Futerkowe wieści #1/2016 (2)

Ha, namówiony przez żonę i usilnie buckany łebkami przez koty postanowiłem by nieco poświęcić się kocim opowieściom, a że jestem techniczny pojawiły się Futerkowe wieści. Ta (2) ano kiedyś pojawił się taki wpis Futerkowe wieści 1/2013 (1) i jak widać było to dawno, bardzo dawno temu. Jednak jak już było (1) to konsekwentnie należy (2) 🙂 Generalnie... Czytaj dalej →

Reklamy

Fotołowy kampinoskie

Wędrowanie jest tym czymś, co uwielbiam. Chciałem napisać niemało tu i teraz, ale załączę zdjęcia. 5 lutego, a w zasadzie w nocy z 4 na 5 lutego tak obfite opady śniegu mnie bardzo miło zaskoczyły. Niestety temperatura oscylująca wokół zera, w dniu zorientowana na plus, spowodowała, iż śniegu nieco ubyło. W każdym bądź razie pierwszy raz... Czytaj dalej →

Zima w Kampinosie

Mieszkam w pobliżu, w zasadzie za miedzą, ulicą, lecz w każdym bądź razie blisko. Wczoraj pogoda jakże miło zaskoczyła, nie tylko mnie. Słońce, błękit nieba, lekki mróz cudownie oddziaływały na mnie i mnie cieszyły. Spacer był wręcz niezbędny. Zdecydowanie wolę pogodę właśnie taką. Lekki mróz preferuję zdecydowanie bardziej niż przysłowiowe +5 °C i chlapa. Zatem starałem... Czytaj dalej →

Mgła

Nie chodzi ani o film, lecz o zwykłą mgłę w nocy. Mgła zawsze dostarcza tajemniczości nawet tej okolicy, którą znamy jak własną kieszeń. Mgła wybudza z odrętwienia naszą wyobraźnię, która pomna naszych doświadczeń (filmów, książek, życia) dostarcza nam  wizualizacji, powodujących gęsią skórkę. Poniżej zdjęcia z zeszłego tygodnia, kiedy to w pidżamie po prostu musiałem sięgnąć... Czytaj dalej →

Kocham podróżować

Czym jest podróż? Czym jest dla mnie? Nieustanną wędrówką, nierzadko wyłącznie w głąb samego siebie. Lubię stawiać kroki, przemieszczać się z punktu A do punktu B. Lubię delektować się krajobrazem, bliskością natury. Jednak kiedy przemierzam kamienne miasta, pełne asfaltu na ulicach, brukowanych chodników, szklanych tafli elewacji to i tak pasjonują mnie mijani ludzie. Choć dla... Czytaj dalej →

Zima, biały puch i… biegówki

  Ucieszyłem się jak dziecko kiedy śnieg spadł w miniony czwartek. Co prawda Pani prezydent mojego miasta, tak tego gdzie buduje się metro (pisownia poprawna) zapewne z ciężkim sercem wydała 2.000.000,00 PLN za jedną noc odśnieżania przez wszystkie zastępy pługopiaskarek. Zastanawiam się, czy nie dopiąć do swojego samochodziku pługu, w bagażniku posiedzę w uprzęży syna... Czytaj dalej →

Wrażenia z krótkiego wyjazdu

Trudno będzie nie napisać gdzie rodzinnie byliśmy. Plan był u swoich podstaw prosty, wręcz genialny. Rzutem na taśmę, choć w stylu wolno-powolnym postanowiliśmy, że Rodzina, nie ja, musi, bo chce, pojeździć na nartach. Ja nie mogę, ale ewentualnie biegówki lub górołażenie. Musiało być blisko więc wybór padł na Góry Świętokrzyskie i prywatną kwaterę w Świętej... Czytaj dalej →

Zima i… biegówki

Ja, wielbiciel łażenia, przecierania, tuptania dałem się namówić, a nawet nie, ale postanowiłem zrobić coś co sprawi przyjemność żonie i zgodziłem się, a nawet obiecałem, że spróbuję i spróbowałem. Co prawda ucierpiało na tym robienie zdjęć, ale było super ekstra i biegówki mnie wciągają. Akuratnie w wypożyczalni biegowkinamlocinach.pl wypożyczyłem narty, kijki, buty, a na zewnątrz pada... deszcz... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: