Rowerowanie

Czas płynie nieubłaganie i jak widać niejednokrotnie do niego nawiązuję. Czas należy szanować, choć nie stronić od szaleństw, od czasu do czasu. Różne zdrowotne i życiowe zakręty odwodziły mnie od regularnych ćwiczeń fizycznych. Waga sobie rosła i rosła i urosła. Teraz kiedy większość tych niemiłych rzeczy mam już za sobą trzeba rozprawić się z wagą.... Czytaj dalej →

Reklamy

ReA nie daje o sobie zapomnieć

Górołażenie na Pikuja i połoniny na Ukrainie. Plecak, namiot, wyposażenie, jedzenie, woda, garkuchnia. Jakże byłem mile zaskoczony brakiem reakcji ze strony moich stawów, szczególnie tych skokowych. To był cudowny czas. Koniec lata, początek jesieni, choć w tym roku to okres ciepły, nierzadko bardzo przyjemny to jednak pierwsze chłody, wilgoć deszczu dały powód moim stawom. Bolały... Czytaj dalej →

Dieta w REA

Pofolgowałem. Przemęczenie, zmiany w życiu zawodowym plus kilka innych aktywności razem spowodowały obniżenie zdolności zdroworozsądkowych. W konsekwencji choć od diety nie odszedłem, ani mi się śni, to jednak za dużo było odstępstw, aż boję się iść zrobić badania bo mnie moje Pani doktórki wezwą na dywanik i będą miały rację, ba... już ją mają. Oczywiście... Czytaj dalej →

W domu

Niedziela minęła może i lekko ospale, lecz jak mogła inaczej. Pełna depresji pogoda fundująca dodatnią temperaturę w godzinach dnia z opadami deszczu ze śniegiem nie nastrajała nas pozytywnie. Już wiem, że taka pogoda męczy moje stawy, co wraz z przeziębieniem nie daje mi wysokiego poziomu energetycznego zadowolenia z życia. Na szczęście mam również koty, które... Czytaj dalej →

Moje śniadanie, przeziębienie, dieta

Porzucony szkic w czeluściach panelu administracyjnego mojego bloga doczekał się ukończenia  😀 Siedzę sobie w pokoju dogrzewanym popularnym olejakiem, a bo mam źle ocieplony dom i do tego strach mojego konta bankowego pwoduje, że utrzymuję temperaturę na poziomie 18-19 stopni w dzień i 17 w nocy 🙂 Najbardziej prostestują moje koty. Dziewczynki co prawda od... Czytaj dalej →

ReA – a jednak jest

Choć wiem, że moje choróbsko (reaktywne/odczynowe zapalenie stawów) jest ze mną cały czas, już od ponad roku, to przez ostatnie pół roku stan poprawił się na tyle, że przestało być odczuwalne i utrudniające funkcjonowanie. Powróciłem do planów, które już rozważałem tylko w myślach... góry, ścianka i kilka innych. Halny wieje w górach, zmiany pogodowe, wyczerpujący... Czytaj dalej →

Kurs obrany, kurs utrzymać

Ostatnie dwa tygodnie, zaledwie dwa tygodnie pokazały mi moje własne miejsce. Stanowczo, lecz bez krzywdy, poczułem, że bycie zdrowszym z jednoczesnym przekonaniem o rozwoju samego siebie może iść w parze pod jednym, niezbywalnym i aksjomatycznym warunkiem - dbam o siebie, o to co jem, kiedy, ile pracuję, znajduję czas na wyciszenie. Inaczej efekt może być... Czytaj dalej →

Reaktywne Zapalenie Stawów (ReA)

Przeze mnie zwane "moim choróbskiem". Według najnowszych badań mój stan może nie jest idealny, ale jest jak dla mnie rewelacyjny. OB czy białko CRP są fantastyczne, znaczy nie ma stanu zapalnego. Inne wskaźniki również fantastyczne. Kolejna kontrola i badania za 3 miesiące. Teraz podjęliśmy z moją doktórką decyzję o kolejnym etapie leczenia i zmniejszeniu dawki... Czytaj dalej →

30 lat minęło…

W zasadzie już 40, ale dyskusje w gronie znajomych i przyjaciół wykazały poprzez dedukcję i subiektywną analizę, iż 40 lat nie jest taką granicą jak lat 30. Faktycznie i dla mnie granica trzeciej dziesiątki życia okazała się dużo bardziej znamienna od tej czwartej. Poza tym brakuje mi jeszcze paru latek do czterdziestki. Zatem jak to... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: