Miesiąc: Wrzesień 2012

Kolejny odcinek od czegoś do kraksy samochodu

Posted on Updated on

Główni bohaterowie to ja 😉 oraz mój samochodzik Peugeot Partner lat 11, on nie ja. Podobno my mężczyźni dojrzewamy do 7 roku życia a potem już tylko rośniemy 😛 W każdym bądź razie samochodzik miał już wstrzymane loty średnio i długodystansowe ze względu na stan zawieszenia z przodu i nieco cieknący silnik. Odebrałem go, a wrażenia po naprawie, a przy okazji zrobiono hamulce z przodu, fantastyczne. Silnik cudo, 5,5 l/100 km w trasie. Odczucie niemalże relaksacyjnego płynięcia w trakcie jazdy. Byłem bardzo zadowolony. Już blisko domu, jadę spokojnie, bo ani ze mnie demon prędkości ani tejże miłośnik. Skrzyżowanie, a z naprzeciwka dostojny kaszolot megaogromnego dostawczaka skręca w lewo. Ja go widzę, on mnie widzi. On skręca, ja jadę spokojnie i tak ma być. On spokojnie skręci, a ja spokojnie dalej prosto pojadę. Na skrzyżowaniu okazuje się, że jest On#2, który na drugiego skręca z naprzeciwka w lewo wjeżdżając pode mnie. Hamulec, brak ABSu, BUUUUM! Potem 4 godziny czekaliśmy na drogówkę. Musieliśmy bo ją chciałem a On#2 musiał bo to był Ford Mondeo zastępczy flotowy.
Zastanawia mnie taka w sumie głupota, bo zachowanie Onego#2 było po prostu głupie i nieodpowiedzialne. Nie widział, nie upewnił się. Problem w tym, letność samochodu, ubezpieczyciel, szkody, ani małe, ani bardzo poważne ale niebłache i nie tanie doprowadzą do szkody całkowitej. Samochód ten to moje narzędzie pracy. Tak czy siak dołożę do tego by mieć 4 kółka.

Przepraszam za mnogość literówek – pierwszy raz pisałem z wykorzystaniem aplikacji na smartfona 🙂

Reklamy

A podobno Polacy to…

Posted on

Ile to człowiek się nasłucha o kulturze Polaków na obczyźnie. Fakt, nie tak znów mało zachowuje się tak by jednak tak negatywną opinię potwierdzać. Kiedyś płynąłem promem, a że do kraju za wodami Bałtyku to sobie słuchałem co też ludzie sobie tam gadają. Od razu rozpoznawałem ziomków, ano po wulgaryzmach. Wiadomo, że przekleństwa lecą wszerz i wzdłuż całego globu, ale jakże na tle innych pogawędek wypadli krajanie ze swoim ograniczonym słownictwem. To było przykre, bardzo przykre. Natomiast nie o tym dziś chciałem…

Stoję sobie grzecznie do kasy w sklepie zoologicznym, trzymając w łapkach saszetki i chrupki dla moich futer. Moją uwagę zwrócił pewien chłopiec. Francuzki wydał mnie się ten język. Patrzę sobie jak ów chłopiec z jedną, słownie jedną sztukę, chruoki minikoście przysmaku dla psów biegnie do mamy. Przy mamie możej ojciec, może nie, ale z wyglądu mężczyzna. Po chwili chłopiec odwraca się i na oczach swych rodziców, opiekunów, rzuca tą kostką w półki. Następnie cała rodzinka odchodzi.

Generalnie mnie zamurowało…

Podobnie jak w 1999 byłem w wiedniu i widziałem jeden z tamtejszych dworców kolejowych. Podobnów wówczas Warszawa Centralna to smród, bród i ubóstwo, ale stan czystości w Wiedniu podniósł mnie na duchu.

Pomimo kulturanie ułomnych, mamy czym się chwalić, mamy swoją wartość.

Początek roku szkolnego

Posted on

Szkoła Podstawowa Nr 79 im. Zygmunta Sokołowskiego już nie istnieje. Co prawda w jej miejsce funkcjonuje szkoła filialna Szkoły Podstawowej Nr 273 ale już pierwszy dzień kolejnego roku szkolnego 2012/13 przyniósł pewne przykrości. Jakby znów gdzieś zaginęła empatia ze strony władz. Podczas uroczystości inauguracji nowego roku szkolnego pod nowym szyldem oddano kombatantom sztandar SP79. Nie ma co ukrywać to była także swoista uroczystość pożegnania. Szkoda tylko, że najbardziej zainteresowani, w tym także przedstawiciele, może i nie formalnej, poprzedniej Rady Rodziców nie zostali poinformowani, skutecznie o takim wydźwięku uroczystości. Z tego co wiem była inicjatywa urządzenia skromnej izby pamięci w bibliotece szkoły o patronie SP79. Dlaczego znów odbieram taką organizację jako uporczywe ignorowanie najbardziej zainteresowanych, w tym emocjonalnie związanych z SP79. Choć budynek ten sam to szkoła już nie ta sama. Zmiany czy chcemy, czy nie nadchodzą. Samej idei przekazania sztandaru kombatantom trudno nazwać złą, a może jest najlepsza ze wszystkich możliwych. Kto to wie?!? Natomiast forma była i jest przykra dla nie jednej osoby.

Inną informacją o negatywnym wydźwięku jest fakt „rozebrania” obecnego boiska przy szkole… i jego najprawdopodobniej nie odbudowaniu!!! Ciekawe jak mają ćwiczyć dzieciaki na wiosnę?!? Ja rozumiem wiele rzeczy, przyjmuję do wiadomości paranoje przeczące zdrowej logice, ale dlaczego dzieciaki znów mają obrywać i to właśnie w tak ważnym aspekcie ich wychowania.

Więcej komentować nie będę bo się ino uruchomię…, bo brakuje mi słów…