wiersze

Czytodajnia

Posted on

Przyszedł taki czas, że postanowiłem udostępnić pewien projekt zwany przeze mnie Czytodajnią

http://czytodajnia.wordpress.com

Reklamy

Wiersz #22

Posted on Updated on

Kiedy odwrócisz głowę i spojrzysz za okno,
Gdy krople deszczu będą zraszać szybę,
To wyobraź sobie, że każda z nich to morze życia.
Gdy błyskawica przetnie grzmot nieba,
To wyobraź sobie, że to energia naszych sił życia.
Gdy Słońce kroplami światła opadnie na oczy,
To wyobraź sobie, że to uśmiech świata wokół nas.
Gdy okręty chmur dostojnie płyną po nieboskłonie,
To wyobraź sobie, że to żaglowce bezpiecznie witane w porcie.
Gdy pierwsze opadające liście musną powietrze,
To wyobraź sobie, że to smutki i troski właśnie odchodzące.
A wówczas Twój spokój upragniony za Tobą stanie
I ukojenie nerwów w godzinie potrzeby łagodnie przyniesie.

Datowane na wrzesień 2003 r.

Wiersze, a może tylko obrazy słowem malowane…

Posted on

… tak pewna ważna dla mnie osoba opisała moje wiersze. Zawsze jej za to dziękuję.  Po kolei będę je tutaj zamieszczał, niech ujrzą w końcu blask dnia. Nigdy nie zważałem na ich konstrukcję poetycką, z reguły powstawały przy muzyce, która przy pisaniu u mnie odgrywa niebagatelną rolę. Ewentualnie szum drzew, kropel o szybę mógł je zastąpić…

Nadszedł taki czas,
Gdy nad życiem człowiek myśli.
Zmęczony zgiełkiem wielkich miast,
Zaduszony ich wyziewami,
Zagoniony tempem życia,
Pragnie normalności odrobinę
By umysł ciszy i spokoju zaznać mógł.
Gdy zamyka się z myślami
W pokoju bez drzwi,
Jego wnętrze eksploduje.
Gdy stos decyzji bez liku podejmuje,
Załamuje się i myśli własnych nie rozumie.
Opuszczony przez rozsądek,
Izoluje się od innych,
Samotności pragnąc,
By ból samemu tylko odczuwać.
Przyjaźni nigdy nie zaznałem
I przyjaciół nigdy nie miałem.
Czytelniku drogi zważ
By przyjaźni prawdziwych
Nie odtrącić i przyjaciół nie zranić.
Miłością nie żongluj
By rozczarowania i goryczy nie zaznać.
Nie wiem już sam komu zaufać mogę,
A komu na ręce patrzyć mam…

Rosnowo, 21 sierpnia 1996 r.