Katedra Praska – nocne fotołowy

Nic tamtego dnia nie zapowiadało, że te zdjęcia zrobię, lecz potrzeby wizyty na ostrym dyżurze w szpitalu obok i czekanie doprowadziły do tej możliwości. Na szczęście zdrowotnie wszystko kończy się dobrze 🙂

Reklamy

SF – kosmiczne kopalnie

Science Fiction - to jeden z moich ulubionych gatunków literackich i filmowych. Choć dziś już nie tak często sięgam na półki mojej biblioteczki, czy w księgarni po taką lekturę to nie mogę ani powiedzieć, ani napisać, że jest to już dla mnie obojętne. Ogromną ciekawość wzbudziła we mnie informacja o przyszłych kopalniach w kosmosie. James Cameron,... Czytaj dalej →

O absolwentach studiów i nie tylko

Nie mogłem przejść spokojnie obok gazety z opinią Prezesa PZU, ani obojętnie słuchać radiowych męczarni jakiegoś rektora. Moim zdaniem, bardzo skromnym, lecz podpartym doświadczeniem tak ostre słowa wobec absolwentów polskich uczelni, już tylko z nazwy "wyższych" są jak najbardziej słuszne. Jednak dzisiejszy realny rynek pracy, korporacje, przemysł, MŚP to mieszanka osób, które otrzymały solidne wykształcenie... Czytaj dalej →

Od pewnej książeczki do wymiany drzwi w samochodzie

Byłe jeden z ostatnich czwartków. W pracy czekało mnie wystąpienie w ramach jednego z projektów. Obudziłem się nieco wcześniej by dobudzić syna, który przed wyruszeniem do szkoły miał pobrać inhalację. Pełen spokój, odprężenie, jak nie ja. Jakoś wszystko nam się układało jak należy, bez pośpiechu, wpadek, pośpiechu. Zjedliśmy swoje śniadania, posprzątaliśmy po sobie, umyli się,... Czytaj dalej →

Klisze… mijający czar…

Mam taką torbę, a w niej to co moje, a związane z fotografią... aparaty Canon'a na klisze. Nawet na nie nie spojrzałem, lecz jak sięgnąłem pamięcią, jeszcze w zeszłym roku robiłem nimi zdjęcia. Teraz tylko są w torbie. Nie pamiętam nawet czy mają włożone klisze... Przez chwilę wpis ten był jedynie szkicem. Zastanawiałem się dlaczego... Czytaj dalej →

Jak mrówka

Okres pracy, mrówczej, konsekwentnej, ciężkiej. Wysiłek pracy fizycznej jest zbawienny, gdyż daje mi porównanie do okresu przeważającej dla mnie pracy z komputerem, tworzeniu skryptów, opracowywaniu artykułów. Żadna praca nie hańbi. Dziś po Liturgii Wielkiej Soboty w końcu, na chwileczkę spojrzałem za siebie i... ile to czasu minęło od poprzedniego wpisu, a wydawało się, że to... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: