Nocne życie uliczki


… obok mojego domu. Późna pora, noc panuje już od paru godzin. Późno skończone pracy w obiekcie i późny powrót do domu. Już na bocznej uliczce widzę znajomego na wieczornym spacerze. No i siedzimy ponad pół godziny w samochodzie i gadamy o różnościach, mniej lub bardziej interesujących.

Jednak jakby tak tylko postać sobie przy uliczce, jakże ciekawe rzeczy dzieją się na niej w nocy. Koty wędrujące swoimi ścieżkami w swoich sprawach – tak cicho i bezszelestnie, albo z lekkim zdziwieniem typu „A co ten samochód tu robi, on stoi na mojej ścieżce, czy personel może go przesunąć?!?” wręcz słyszę w miauku tę niecierpliwość. Poszedł sobie niedoczekawszy się by personel, czyli ja dokonał żądanego przesunięcia samochodu. Kątem oka widzę, żabę, tak, żabę, tylko boćka mi zbrakło. Żabka dokicała do połowy uliczki i siedzi czekawszy na… niestety nie odpowiedział mi  na niewypowiedziane pytanie, a telepatia nie zadziałała. Kilka ruchów powiek i skrętów głowy, a żabki już nie było, odkicała.

Gdy już wysiadłem z samochodu pod swoją bramą poczułem, jakże miły, wręcz aksamitny powiew wiaterku, takiego w sam raz chłodnego…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: