Macierzyństwo, moje spojrzenie

Niejako pozbawiony telewizji, a i w przestrzeni internetu nie zawsze podążam za prądami innych, zupełnie przypadkiem wpadłem na wpis pani Pauliny Młynarskiej, która w żenujący sposób, przy najmniej dla mnie, popłynęła w temacie kampanii "Nie odkładaj macierzyństwa na potem". Słusznie zauważyła, iż kampania skierowana jest do wąskiego grona kobiet. Jednak czy aby na pewno? Gdyby było... Czytaj dalej →

Czas płynie nieubłaganie

Pisanie jest jakże intrygujące i emocjonalne. Wyszedłem z tytułu tego wpisu, a popłynąłem treścią inaczej niż sądziłem, niż planowałem, a może nawet niż chciałem ale nadal jednak czuję, że tytuł i treść są ze sobą zgodne. Cieszę się, że nie mam telewizji, choć internet dostarcza wielu wieści ze świata, tego mniejszego i większego. Mam jednak... Czytaj dalej →

Kotka Szarotka już za tęczowym mostem

19 lat z nami, w naszym domu, od niemal początku. Kalendarzowo tyle lat ile nasze małżeństwo trwa, ale jej już nie ma. Już od jakiegoś czasu nie słyszała, a wzrok zapewne już też nie dopisywał. Powiadałem, iż nie dowęszy tak dobrze jak kiedyś, czego skutkiem były mylenie człowieków. Sztywność stawów, zwyrodnienia ale jak to kotka... Czytaj dalej →

Mr. Spock

http://www.youtube.com/watch?v=buLhrk7RfaU Stare czasy, które wydają się tak bardzo odległe. Bohaterowie z minionych dni. Aktor Leonard Nimoy jako Mr. Spock w serialu i filmach pełnometrażowych "Star Trek" tworzył dla mnie charakterologicznie jedną z najciekawszych postaci. Był dla mnie onegdaj pozytywnym bohaterem, z tą swoją nieodzowną logiką. Być może odegrał tym swoją role w moim życiu. Logika... Czytaj dalej →

Droga Krzyżowa subiektywnie, stacja II

Jezus bierze Krzyż. Poprzednio napisałem jak sam poczułem ten mój własny krzyż. Dźwigam go codziennie. Jestem wdzięczny, że czasem go nie czuję, a innym razem, że ciąży. Jest dla mnie świadectwem, przypomnieniem. To początek wykonania wyroku na Jezusie Chrystusie. Nie możemy dostrzec, dziś to niemożliwe, onegdaj w tamtym czasie również. Przyjmując, iż ów krzyż, który... Czytaj dalej →

Fotki naszych kotów

Nie goszczą na łamach blogu nazbyt często. Może dlatego, że jakoś do tego nie przywiązuje wagi, należytej wagi 😉 Może dlatego, że ich kocie mości nie życzą sobie upubliczniania wydarzeń z ich udziałem. Jednak troszkę już się zebrało, a efekty poniżej.

Fotołowy kampinoskie

Wędrowanie jest tym czymś, co uwielbiam. Chciałem napisać niemało tu i teraz, ale załączę zdjęcia. 5 lutego, a w zasadzie w nocy z 4 na 5 lutego tak obfite opady śniegu mnie bardzo miło zaskoczyły. Niestety temperatura oscylująca wokół zera, w dniu zorientowana na plus, spowodowała, iż śniegu nieco ubyło. W każdym bądź razie pierwszy raz... Czytaj dalej →

Zima w Kampinosie

Mieszkam w pobliżu, w zasadzie za miedzą, ulicą, lecz w każdym bądź razie blisko. Wczoraj pogoda jakże miło zaskoczyła, nie tylko mnie. Słońce, błękit nieba, lekki mróz cudownie oddziaływały na mnie i mnie cieszyły. Spacer był wręcz niezbędny. Zdecydowanie wolę pogodę właśnie taką. Lekki mróz preferuję zdecydowanie bardziej niż przysłowiowe +5 °C i chlapa. Zatem starałem... Czytaj dalej →

Śnieg i uśmiech

W dniu w zasadzie wczorajszym, a dokładnie wczoraj wieczorem zaskoczyły nas, mnie, żonę, syna i koty niespodziewane, lecz zapowiadane bez przekonania opady śniegu :). Czekałem na śnieg, bo lubię zimę, bo lubię kiedy biały śnieg we dnie kiedy wieczór trwa od rana do nocy dają taką swoistą jasność, aż się serce bardziej raduje.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: