Puszcza Kampinoska po raz pierwszy w 2013

Lód wszędzie, no może prawie wszędzie, ale przemieszczanie się mogło dostarczyć niezapomnianych przygód grawitacyjnych. Ani na krok nie odstępowało mnie odczucie "wczesnej wiosny tej zimy" podczas spaceru w Puszczy Kampinoskiej. Pogoda sprzyjała spacerowi i wzbudziła tęsknotę za leśnymi ostępami, ciszą i spokojem.

Wiosna idzie, wiosna idzie… kolejne fotołowy

Niedzielne spacery w Puszczy Kampinoskiej, tej bliższej domowych pieleszy bo przeziębienie trzyma i dziś jeszcze jest, choć właśnie ma wyjść ze mnie i z syna. Tym razem fotołowy w Puszczy Kampinoskiej polegały na łowieniu ciepła twarzą ku pokrzepieniu właściwych receptorów i łapaniu w siatkę pikseli odchodzącej zimy, wiosennych promieni Słońca, gry światła i cieni oraz tajemniczości... Czytaj dalej →

W domu

Niedziela minęła może i lekko ospale, lecz jak mogła inaczej. Pełna depresji pogoda fundująca dodatnią temperaturę w godzinach dnia z opadami deszczu ze śniegiem nie nastrajała nas pozytywnie. Już wiem, że taka pogoda męczy moje stawy, co wraz z przeziębieniem nie daje mi wysokiego poziomu energetycznego zadowolenia z życia. Na szczęście mam również koty, które... Czytaj dalej →

Zima, zima w Puszczy Kampinoskiej

Był taki dzień w minionym tygodniu kiedy na termometrze było poniżej zera, lecz śnieg sypał i sypał. Udało mi się wyrwać a chwil kilka by pospacerować sobie. Gdzieś miałem przeziębienie, atakujące mnie stawy. Nie mogąc jechać w góry musiałem choć troszkę pobyć sobie sam na sam z naturą. Spacer okazał się dostarczyć czegoś, o czym... Czytaj dalej →

Zima w Puszczy Kampinoskiej, wspomnienia…

Tak, wspomnienia sprzed roku, dokładnie z 24 stycznia 2011 roku, kiedy o ReA nawet nie słyszałem.  Zamykam oczy, włączam dobra muzykę (np. Roger Subirana "Secrets") i po chwili jestem tam, pośród śniegów, ciszy, promieni Słońca ogrzewających moje spojrzenie. Wszystko jak trzeba, jak trzeba i kiedy trzeba...  

Zima

Czas płynie i czasem nie zauważam jak bardzo, jak bardzo dniem za dniem upływa w kalendarzu wydarzeń, jak zmieniają się codzienne liczby kolejnych dni kolejnego miesiąca. Dochodzi to do mnie powoli bez pośpiechu wręcz na przekór realnym wydarzeniom rozgrywającym się wokół mnie i wciągających mnie w codzienne sprawy zwykłej egzystencji... aż sam boję się czytać... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: