Jak mrówka

Okres pracy, mrówczej, konsekwentnej, ciężkiej. Wysiłek pracy fizycznej jest zbawienny, gdyż daje mi porównanie do okresu przeważającej dla mnie pracy z komputerem, tworzeniu skryptów, opracowywaniu artykułów. Żadna praca nie hańbi. Dziś po Liturgii Wielkiej Soboty w końcu, na chwileczkę spojrzałem za siebie i... ile to czasu minęło od poprzedniego wpisu, a wydawało się, że to... Czytaj dalej →

Wiosenne porządki

Koty szczęśliwe bo niemal cały dzień w szczęśliwym kocim brykaniu na dworze. Tylko Kacperek panikował ale w końcu wyszedł. Niestety z rana musiałem oddać się nielubianej czynności w soboty, a w niedzielę wręcz znienawidzonej... zakupom. Tłumy w sobotnie przedpołudnie w supermarkecie robią na mnie przygnębiające odczucie. Jakoś przeżyłem 🙂 Potem, po powrocie, mogłem oddać się... Czytaj dalej →

Wiosna idzie, wiosna idzie… kolejne fotołowy

Niedzielne spacery w Puszczy Kampinoskiej, tej bliższej domowych pieleszy bo przeziębienie trzyma i dziś jeszcze jest, choć właśnie ma wyjść ze mnie i z syna. Tym razem fotołowy w Puszczy Kampinoskiej polegały na łowieniu ciepła twarzą ku pokrzepieniu właściwych receptorów i łapaniu w siatkę pikseli odchodzącej zimy, wiosennych promieni Słońca, gry światła i cieni oraz tajemniczości... Czytaj dalej →

Wiosna idzie

Oj idzie, idzie, choć jeszcze, przy najmniej do nas, nie doszła. Czekam na pierwsze oznaki i fotołowy, już tym razem wiosenne. Skąd jednak wiem, że ta wiosna idzie?... bo dziś realizuję "wiosenne" porządki. Wiecie sami, podłogi, meble, koty, okna, no koty nie, one asystują i pełnią rolę przedstawicieli GUSu. Liczą skrupulatnie ile litrów wody, ścierek, ile... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: