Obóz, prawie…

Kiedy to było, a nieco ponad rok temu. Znów w lesie nad jeziorem, ale znów nie ma tu wydźwięku negatywnego. Las, jezioro o ponad przeciętnej wodzie, nie tak twardej, a jak czystej. Spotkać w nim można nawet raki. Jakie to jezioro i gdzie nie zdradzę 😉 Niech pozostanie jak najmniej znane :). Lubię obozowy czas... Czytaj dalej →

Koniec długiego weekendu

Kiedy wiedziałem, że majówka dobiega końca. Świadczyły o tym trzy znaki wokół mnie. Po pierwsze moja rodzina wróciła z Tatr. Nie piszę, że z Zakopanego bo nie z Zakopanego, ale wróciła, jeszcze w sobotę, nie w niedzielę, jak większość tłumu niezorganizowanej turystyki indywidualnej. Po drugie korek, mega korek, od wczesnego niedzielnego popołudnia pod oknami swojego... Czytaj dalej →

Nieuchronnie nadchodzą…

Pomimo prób powstrzymania czasu, by ten choć tak szybko nie posuwał na biegówkach zimną i tak szybko nie biegł latem, klepsydra niemiłosiernie pokazuje jak ten czas przemija. W konsekwencji kolejne, tym razem, okrągłe, pełne ... dziesięcioleci urodziny nadchodzą i są coraz bliżej. Sam fakt posiadania iluś tam lat nie jest taki sam w sobie zły.... Czytaj dalej →

Wiara, niewiara

Mam nadzieję, że w żaden sposób, a już na pewno nie świadomie nie obrażę. To tylko słowa, bez całej tej pozawerbalnego przekazu. Kwestia wprowadzania gender do nauk o rodzinie w podręcznikach szkolnych, czy też sprawa potajemnie powieszonego krzyża w sali obrad w ratuszu Opola z pozoru oddzielne kwestie, ale jakże w rzeczywistości związane. To co... Czytaj dalej →

Kocham podróżować

Czym jest podróż? Czym jest dla mnie? Nieustanną wędrówką, nierzadko wyłącznie w głąb samego siebie. Lubię stawiać kroki, przemieszczać się z punktu A do punktu B. Lubię delektować się krajobrazem, bliskością natury. Jednak kiedy przemierzam kamienne miasta, pełne asfaltu na ulicach, brukowanych chodników, szklanych tafli elewacji to i tak pasjonują mnie mijani ludzie. Choć dla... Czytaj dalej →

Nędznicy

"Nędznicy" jako filmowy musical nie napawał mnie początkowo radością oglądania, ale pomimo jakichś wewnętrznych oporów poszliśmy całą rodziną, czyli żona, ja i nasz syn na tę produkcję z zeszłego roku. Nie piszę tego jako znawca musical'i bo nim nie jestem i raczej nie będę, lecz jednak film nie tylko obejrzałem ale i przeżyłem. Wzruszył mnie,... Czytaj dalej →

Benedykt XVI abdykuje

Faktem jest, że decyzja Jego Świątobliwości stanowi zaskoczenie dla wielu obserwatorów naszego ziemskiego świata. Jednak to zaledwie jedno z wielu decyzji jakie wielu podejmuje każdego dnia. Chciałoby się rzec, że świat upadł, lecz bynajmniej nie z powodu decyzji abdykującego już Papieża. Przepraszam czytelników, lecz mam już somatyczny objaw na widok tematu związanego z kościołem na... Czytaj dalej →

Święta Bożego Narodzenia

Nadszedł ten czas, taki dla mnie wyjątkowy, bo przede wszystkim rodzinny. Moja wiara, bycie chrześcijaninem mają tu swoje niemałe, by nie powiedzieć zasadnicze znaczenie. Uważam jednak, że nie zależnie od wiary, zaangażowania duchowego życzę wszystkim czytelnikom by Nadchodzące Święta Bożego Narodzenia były tak rodzinne jak to możliwe, byśmy my wszyscy znaleźli w nich radość bycia... Czytaj dalej →

Bohomaz, czyli niewierzący kontra wierzący

Tak sobie myślę, jak ja wierzący mam z szacunkiem, co jest przecież naturalne, traktować, nawet oponentów kiedy oni celowo mówią słowa, które wiadomo, że mogą kogoś urazić. Trudno mi domniemywać coś innego i odczuwam swoistą pewność, że słowo "bohomaz" i inne wypowiedziane podczas konferencji polityków z Ruchu Palikota były celowo i wypowiedziane absolutnie świadomie. To... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: