Na czarnym szlaku

Sobotnia wędrówka czarnym szlakiem od kapliczki w Kolonii Janówku do Palmir. To była cudowna odmiana w porównaniu ze szlakami, które znamy zdecydowanie lepiej. W końcu mieszkając tak blisko Puszczy Kampinoskiej z reguły wędrówki odbywają się w naszej okolicy, a nie gdzieś dalej. Odmiana była jakże zaskakująco korzystna. W zasadzie byliśmy tylko moja żona, ja i... Czytaj dalej →

Wiosna 2014

Jakaś taka wczesna ta wiosna, a jakże odmienna tam gdzie mieszkam, gdzie tak blisko mam do Puszczy Kampinoskiej. Każdego dnia obserwowałem jak różna jest wiosna w mieście, jaka tam gdzie mieszkam i jaka w puszczy. Lubię tę puszczańską, jest taka jakby niedobudzona, przeciągająca się przed ostatecznym powstaniem z łóżka. Kiedy to piszę jest już wspaniale... Czytaj dalej →

Jack Strong

Byliśmy całą rodziną i nie żałujemy. Dobre kino, dobra gra aktorów. Pomimo oczywistości w niemożliwości absolutnego odtworzenia tamtych czasów w scenografii i tak udało się nieźle. Nie znałem i nie znam de facto do tej pory szczegółowo historii płk. Ryszarda Kuklińskiego. Czy film w pełnej zgodzie odtwarza wydarzenia, rozmowy tego nie wiemy. Jednak ma dla... Czytaj dalej →

Ukraina

Na Ukrainę patrzę przez pryzmat historii, jakże trudnej między Polakami a Ukraińcami, patrzę poprzez pryzmat mojej wędrówki po górach na Ukrainie i zwiedzanie Lwowa. Z czym mnie się kojarzy Ukraina, szczególnie ta daleka od miast, a mianowicie ze wspaniałymi ludźmi, życzliwymi i uczynnymi. Pomimo niełatwego życia, wielu trudności są tacy jacy są. Dziś patrzę na... Czytaj dalej →

Mgła

Nie chodzi ani o film, lecz o zwykłą mgłę w nocy. Mgła zawsze dostarcza tajemniczości nawet tej okolicy, którą znamy jak własną kieszeń. Mgła wybudza z odrętwienia naszą wyobraźnię, która pomna naszych doświadczeń (filmów, książek, życia) dostarcza nam  wizualizacji, powodujących gęsią skórkę. Poniżej zdjęcia z zeszłego tygodnia, kiedy to w pidżamie po prostu musiałem sięgnąć... Czytaj dalej →

Nowy Rok, a tyle zmian

Rok, który minął miał kończyć się inaczej, w ogóle miał być rokiem innym. Niemalże wszystko potoczyło się nie tak jak miało, ale trudno się mówi i idzie się naprzód. Z pierwszym dniem Nowego 2014 Roku rozpocząłem prace jako adiunkt na Wydziale Technologii Drewna SGGW w Katedrze Mechanicznej Obróbki Drewna. Uwarunkowania dobre, sprzyjające, koledzy i koleżanki... Czytaj dalej →

Jesień, TIR, podróż, inne

Czasem czuję się bezradny, choć niby wiem co może trzeba czynić, ale jednak niepewność działań, rozmów jest na tyle wielka, że paraliż wydaje się być całkiem niezłym określeniem. Dzisiaj niecodzienna okazja bym mógł doznać nieco spokoju i ciszy podmiejskiego naszego miejsca. Po podwiezieniu syna do gimnazjum wyruszyłem dalej, na wschód do naszego miejsca. Poranny szczyt... Czytaj dalej →

Czas płynie

Czas nie jest jednostajny, targają nim burze, sztormy, doświadcza ciszy bez wiatru. W każdym z tych stanów nie jest mi dobrze. Choć uwielbiam sztorm na morzu, czy burze pełne błyskawic. Szum kropel deszczu po dachu domu jest czymś co uwielbiam. Mimo wszystko jednak lubię stagnację w życiu, brak nagłych zmian.  Jednak one następują, czy tego... Czytaj dalej →

13 gwoździ

Dokładnie tyle zużyłem gwoździ przy własnej pionierce obozowej w namiocie. Długość linki, a w zasadzie dwóch to jakieś 70 m. Obóz bez pionierki nie jest, dla mnie ;), obozem. Szkoła kształtowania dzieciaków wymaga by popracowali, by zrobili, zbudowali, doświadczyli własnych błędów i poznawali sztukę poprawiania. Żadna inna droga nie jest w stanie zapewnić kształtowania umiejętności... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: