Energia dla życia

Co powoduje, że mamy taki czas, że jesteśmy w stanie podnieść ciężary, wspiąć się na szczyt, przeżyć wyzwanie na granicach własnych możliwościach? Co nas napędza, co daje tej energii dla życia. Mogę jedynie starać się odpowiedzieć co napędza mnie, a przynajmniej tak mnie się wydaje. Czasem złość popycha nas do działania. Pokażę na co mnie... Czytaj dalej →

Bez telewizora

Czy można żyć bez telewizora? Pytanie stereotypowo ma jedną odpowiedź, a mianowicie, że się nie da. W rzeczywistości zależy to od stanu psyche zainteresowanego. W grudniu 2012 roku nasz stary telewizor osiągnął stan braku chęci współpracy z właścicielami. Posunął się nawet do tego, że nie dało się oglądać nawet filmów DVD. W konsekwencji ponad rok... Czytaj dalej →

Nowy Rok, a tyle zmian

Rok, który minął miał kończyć się inaczej, w ogóle miał być rokiem innym. Niemalże wszystko potoczyło się nie tak jak miało, ale trudno się mówi i idzie się naprzód. Z pierwszym dniem Nowego 2014 Roku rozpocząłem prace jako adiunkt na Wydziale Technologii Drewna SGGW w Katedrze Mechanicznej Obróbki Drewna. Uwarunkowania dobre, sprzyjające, koledzy i koleżanki... Czytaj dalej →

Jesień myśli

Rysunek, czy zdjęcie byłoby może i na zdjęciu, lecz nie o jesień tu chodzi, choć wraz z nią przychodzą smutki. Jakże subtelne są znaki zwiastujące burzę rozpaczy i smutków we własnym umyśle. Cały nieprzenikniony do końca zestaw objawów somatycznych, bóle głowy, nawet na rok przed, zwalane na zmiany pogody, coraz rzadsze wpisy na blogu, zawsze... Czytaj dalej →

Jesień, TIR, podróż, inne

Czasem czuję się bezradny, choć niby wiem co może trzeba czynić, ale jednak niepewność działań, rozmów jest na tyle wielka, że paraliż wydaje się być całkiem niezłym określeniem. Dzisiaj niecodzienna okazja bym mógł doznać nieco spokoju i ciszy podmiejskiego naszego miejsca. Po podwiezieniu syna do gimnazjum wyruszyłem dalej, na wschód do naszego miejsca. Poranny szczyt... Czytaj dalej →

Czas płynie

Czas nie jest jednostajny, targają nim burze, sztormy, doświadcza ciszy bez wiatru. W każdym z tych stanów nie jest mi dobrze. Choć uwielbiam sztorm na morzu, czy burze pełne błyskawic. Szum kropel deszczu po dachu domu jest czymś co uwielbiam. Mimo wszystko jednak lubię stagnację w życiu, brak nagłych zmian.  Jednak one następują, czy tego... Czytaj dalej →

13 gwoździ

Dokładnie tyle zużyłem gwoździ przy własnej pionierce obozowej w namiocie. Długość linki, a w zasadzie dwóch to jakieś 70 m. Obóz bez pionierki nie jest, dla mnie ;), obozem. Szkoła kształtowania dzieciaków wymaga by popracowali, by zrobili, zbudowali, doświadczyli własnych błędów i poznawali sztukę poprawiania. Żadna inna droga nie jest w stanie zapewnić kształtowania umiejętności... Czytaj dalej →

Obóz, prawie…

Kiedy to było, a nieco ponad rok temu. Znów w lesie nad jeziorem, ale znów nie ma tu wydźwięku negatywnego. Las, jezioro o ponad przeciętnej wodzie, nie tak twardej, a jak czystej. Spotkać w nim można nawet raki. Jakie to jezioro i gdzie nie zdradzę 😉 Niech pozostanie jak najmniej znane :). Lubię obozowy czas... Czytaj dalej →

Miesiąc i „Stażyści”

Tak, minął miesiąc od poprzedniego wpisu, a ja co każdy zryw mówię, zupełnie szczerze, że minimum jeden wpis w tygodniu to minimum i tak już będzie. Jak jest, wiadomo, a ostatni miesiąc to jeden z najbardziej zapracowanych w moim życiu miesięcy. Przemęczenie niejako dodane jako długopis reklamowy. Ostatnie miesiące mojej pracy na uczelni. Z jednej... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: