Wiosna 2014

Jakaś taka wczesna ta wiosna, a jakże odmienna tam gdzie mieszkam, gdzie tak blisko mam do Puszczy Kampinoskiej. Każdego dnia obserwowałem jak różna jest wiosna w mieście, jaka tam gdzie mieszkam i jaka w puszczy. Lubię tę puszczańską, jest taka jakby niedobudzona, przeciągająca się przed ostatecznym powstaniem z łóżka. Kiedy to piszę jest już wspaniale... Czytaj dalej →

Futerkowe wieści 1 (2013)

Od kiedy pamiętam 😉 w domu małżeńskim były futra, jedno, potem dwa, trzy, w końcu cztery, potem tylko trzy. Lubie zwierzątka, wszelakiej maści, znaczy głównie futerkowe 😉 . Bez nich dom byłby smutniejszy, mniej ciekawy, owszem byłoby taniej, lecz czy coś może zastąpić zestaw głośnomruczący?!? Jasne, że może, ale nie można być obojętnym na te... Czytaj dalej →

Obóz, prawie…

Kiedy to było, a nieco ponad rok temu. Znów w lesie nad jeziorem, ale znów nie ma tu wydźwięku negatywnego. Las, jezioro o ponad przeciętnej wodzie, nie tak twardej, a jak czystej. Spotkać w nim można nawet raki. Jakie to jezioro i gdzie nie zdradzę 😉 Niech pozostanie jak najmniej znane :). Lubię obozowy czas... Czytaj dalej →

Koniec długiego weekendu

Kiedy wiedziałem, że majówka dobiega końca. Świadczyły o tym trzy znaki wokół mnie. Po pierwsze moja rodzina wróciła z Tatr. Nie piszę, że z Zakopanego bo nie z Zakopanego, ale wróciła, jeszcze w sobotę, nie w niedzielę, jak większość tłumu niezorganizowanej turystyki indywidualnej. Po drugie korek, mega korek, od wczesnego niedzielnego popołudnia pod oknami swojego... Czytaj dalej →

Nieuchronnie nadchodzą…

Pomimo prób powstrzymania czasu, by ten choć tak szybko nie posuwał na biegówkach zimną i tak szybko nie biegł latem, klepsydra niemiłosiernie pokazuje jak ten czas przemija. W konsekwencji kolejne, tym razem, okrągłe, pełne ... dziesięcioleci urodziny nadchodzą i są coraz bliżej. Sam fakt posiadania iluś tam lat nie jest taki sam w sobie zły.... Czytaj dalej →

Wiara, niewiara

Mam nadzieję, że w żaden sposób, a już na pewno nie świadomie nie obrażę. To tylko słowa, bez całej tej pozawerbalnego przekazu. Kwestia wprowadzania gender do nauk o rodzinie w podręcznikach szkolnych, czy też sprawa potajemnie powieszonego krzyża w sali obrad w ratuszu Opola z pozoru oddzielne kwestie, ale jakże w rzeczywistości związane. To co... Czytaj dalej →

Kocham podróżować

Czym jest podróż? Czym jest dla mnie? Nieustanną wędrówką, nierzadko wyłącznie w głąb samego siebie. Lubię stawiać kroki, przemieszczać się z punktu A do punktu B. Lubię delektować się krajobrazem, bliskością natury. Jednak kiedy przemierzam kamienne miasta, pełne asfaltu na ulicach, brukowanych chodników, szklanych tafli elewacji to i tak pasjonują mnie mijani ludzie. Choć dla... Czytaj dalej →

Zima, biały puch i… biegówki

  Ucieszyłem się jak dziecko kiedy śnieg spadł w miniony czwartek. Co prawda Pani prezydent mojego miasta, tak tego gdzie buduje się metro (pisownia poprawna) zapewne z ciężkim sercem wydała 2.000.000,00 PLN za jedną noc odśnieżania przez wszystkie zastępy pługopiaskarek. Zastanawiam się, czy nie dopiąć do swojego samochodziku pługu, w bagażniku posiedzę w uprzęży syna... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: