Las… obóz…gwiazdy

Miesiąc w lesie to cudownie spędzony czas. Niemalże trzyletnia przerwa w obozowaniu spowodowała, że obecne przebywanie na obozie jest czymś wyjątkowym. Po pierwsze miejsce, pogoda, a przede wszystkim, czyli po "zerowe" ludzie. Dla nich samych warto było przyjechać. Zawsze niezmiennie twierdzę, że obcowanie z ludźmi jest dla mnie bardzo ważne i jakże sprzeczne z moim... Czytaj dalej →

Od pewnej książeczki do wymiany drzwi w samochodzie

Byłe jeden z ostatnich czwartków. W pracy czekało mnie wystąpienie w ramach jednego z projektów. Obudziłem się nieco wcześniej by dobudzić syna, który przed wyruszeniem do szkoły miał pobrać inhalację. Pełen spokój, odprężenie, jak nie ja. Jakoś wszystko nam się układało jak należy, bez pośpiechu, wpadek, pośpiechu. Zjedliśmy swoje śniadania, posprzątaliśmy po sobie, umyli się,... Czytaj dalej →

Wiosna idzie

Oj idzie, idzie, choć jeszcze, przy najmniej do nas, nie doszła. Czekam na pierwsze oznaki i fotołowy, już tym razem wiosenne. Skąd jednak wiem, że ta wiosna idzie?... bo dziś realizuję "wiosenne" porządki. Wiecie sami, podłogi, meble, koty, okna, no koty nie, one asystują i pełnią rolę przedstawicieli GUSu. Liczą skrupulatnie ile litrów wody, ścierek, ile... Czytaj dalej →

Szkoła Podstawowa Nr 79 i już po…

... posiedzeniach komisji, rad dzielnic i miasta. Kilka wpisów poświęciłem kwestii likwidacji tej szkoły, Szkoły Podstawowej Nr 79, do której uczęszcza mój syn, a która z dniem 31 sierpnia tego roku po ponad 90 latach istnienia zakończy swoje istnienie. W zamian w tym samym budynku, pewnie przy zrestrukturyzowanym zatrudnieniu, ma być filia innej szkoły. Konia z... Czytaj dalej →

Kot w butach

Nie jeden raz wspominałem, że mieszkam domu z rodziną i z... trzema kotami, choć czasem mam wrażenie, że to one w swej łasce pozwalają mi na przebywanie w pokojach jako personel :). W miniony piątek wraz z synem przy okazji zakupów, a spróbujcie kupić kurtkę dla dziecka, nie dziecka, ale nie nastolatka - takich dzieci... Czytaj dalej →

Gry ale niekomputerowe

Komputer wciąga, komputer pochłania, a sądzę, że konsole różnych typów, wielkości, możliwości jeszcze bardziej. Człowiek zostaje wciągnięty, zassany i odizolowany od wszystkiego innego. Dlatego dzienny limit gry na komputerze dla mojego juniora wynosi maksymalnie 30 minut z minutnikiem w ręku. Dopuszczenie do gry na komputerze może nastąpić dopiero po wypełnieniu postawionych domowych obowiązków, ogólnej postawy... Czytaj dalej →

Likwidacja szkoły cz.2

Cały czas mnie gryzie. Może jestem nienormalny, głupi, niedzisiejszy, wariat? Niedługo zacznę się rozglądać czy mnie nie śledzą - sarkazm - bo w sumie to jest tak, że trudno nie sądzić, że społeczności, czy większe czy mniejsze, ich realne potrzeby są niczym, są nie ważne. Liczy się tylko sprawowanie władzy w imieniu "urzędu". Trudno mi... Czytaj dalej →

Pluszaki

Dziś wieczorem w obliczu zagrożenia katastrofą budowlaną tekturowego domku dla pluszaków, właśnie one gromadnie przeniosły się pod kołdrę na łóżko mojego syna. Pomimo podjęcia negocjacji i wielosekundowych rozmów pluszaki postanowiły pozostać pod kołdrą. Jedynie nasz kocurek, który niemal zawsze ładuje się do łóżka syna może być niepocieszony bo pluszaki właśnie wybrały sobie jego miejsce 🙂

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: