Moje wiersze, Mamo


Regularne wpisy pomyślałem siadając dziś do mojego bloga. Z drugiej jednak strony czy aby takie blogi to nie przeżytek w dobie vlogów. Kiedy patrzę jak umiera umiejętność wypowiadania się w formie pisemnej mam coraz większe wątpliwości. Ja lubię pisać i dlatego będę dalej tego bloga prowadził. Kiedyś teksty dla treści internetowych musiały być krótkie i zwięzłe, a dziś póki co ważny jest tzw. content.

Wiersz 47 w kolejności i co ciekawe, przy najmniej dla mnie, jeden z niewielu, których źródło powstania to nie muzyka, emocje, słowa, ale okazja, Dzień Matki. Dopiero potem muzyka, emocje i słowa. Myślę, że nadal spontanicznie  muzyka, emocje, słowa to efektywniejsza jakościowo ścieżka tworzenia wiersza.

Ten wiersz to swoista kropka pewnego zdania, zdania, a może pytania… Tak czy siak zamyka pewien etap ale otwiera następny.  Moja Mama była i jest dla mnie tajemnicza. W komentarzu do wiersza mówię o tym, że po rodzicach mam zdjęcia, które nic mi nie mówią. Poniżej jedno ze zdjęć z zawodów. To akurat coś mi mówi. Po prawej moja Mama, tak sądzę, Na drugim planie jeden z panów to chyba jej trener.

morek radosław - moje wiersze - wiersz 15 - mamo
Ilustarcja 1. Szermierka. Zawody.

Ta szermierka przewija się dosyć często we wspomnieniach o Mamie, nie bez powodu, w końcu z domu Pawłowska i więcej już raczej nie trzeba dopowiadać.

Wiersz Mamo

Gdy zapalam świeczkę nad Tobą
Światło przywraca wspomnienia dawne.
Ich moc owiewa mnie każdym promieniem.
Kiedy mnie przytulasz w gorączce choroby,
Cieszysz się z mej radości ukończenia szkoły,
Kiedy z uśmiechem patrzysz na wnuka,
Kiedy milczysz jak Cię okłamałem dzieckiem będąc.
Milczenia całunem skryłaś pytanie dlaczego?
Oboje zapomnieliśmy tamte przykrości,
Kiedy nieudolnie bronię się przed łaskotaniem.
Twe ręce w szermierce zacnie wyćwiczone.
Ten błysk radości w Twych oczach.
Twoja pasja jak tajemnica przedwieczna,
Skryta za zasłoną historii grubą kotarą.
Tak mało Ciebie znałem. Dlaczego, dlaczego Mamo?
Dziesiątki pytań za każdą kolejną świeczką.
Przemilczane kiedyś, gdy jeszcze tu byłaś.
Pochłonięty pozorami spraw niby ważnych.
Kim byłaś poza kotarą, poza maską życia?
Nieme pytania w myślach pośród obrazów przeszłości
Bez odpowiedzi, bez echa, bez Ciebie.
I tak Cię kocham Mamo, Ciebie tajemnic pełną
Splecionych ze szczerością matczynych uczuć.

Napisane przed 26 maja 2019 r.
przy piosence: „Wake Me Up” Avicii Cover (feat. Fleurie)

 

Jestem z tego wiersza zadowolony choć może nie jest moim najlepszym wierszem, ale wiersz to opowieść, emocje… Zapraszam do obejrzenia, wysłuchania.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: