Refleksja


Gdy zamykam oczy, odpycham szum cywilizacji, warkot samolotów i samochodów, kroki spieszących się ludzi nie wiadomo dokąd. Cały ten zgiełk w mej głowie spycham, wypycham z siebie by cały znikł i nie krążył we mnie już. Jedynie delikatne słowa żony i przyjaźni dopuszczam w głąb siebie. Staram się pójść tam gdzie spokój, ukojenie. Nie zawsze mam siły, nie zawsze mam odwagę zadbać o siebie, lecz zawsze jestem dla miłości mej, dla mej żony i przyjaźni. Nie szczędzę wysiłków dla Tych co mnie potrzebują, którym mogę pomóc, lecz czasem jakże trudno samemu prosić o pomoc, o wsparcie, o po prostu bycie razem. Są tacy co wiedzą, nie jest nas mało, lecz wiemy co to oznacza.

Kiedy wokół mnie panuje cisza, nie słyszę nawet szeptów miłości i przyjaźni wchodzę na drogę do domu na wzgórzu pośród drzew, skrytego w ich cieniu. Smugi Słońca przenikają przez korony zapewniając subtelny taniec wokół mnie. Szum wiatru kojąco kołysze umysł. Pobliski strumień dołącza się do melodii podtrzymujących me kroki do domu. Siadam na werandzie w wygodnym fotelu przy stoliku z herbatą i książkami. Zagłębiam się w lekturze jeszcze bardziej wpuszczając do siebie spokój i radość, będąc daleko od trosk dnia codziennego, od trosk ciążących na mych dłoniach i rękach, wypełniających umysł.

Jestem w domu, przystani, po trudach. Nie lubię z niego powracać do rzeczywistości zmagań, także z samym sobą. Choć miłość nasza, moja żona mnie wspiera, jest przyjaźń to tęsknię za tym domem, za chwilami tam kiedy odległe błyski grzmotów wieszczą ożywczy deszcz, szumiący po dachu, spływających do beczek. Zimą rozpalam w kominku i w otuleniu koca czytam kolejne karty książek, czy to moich, czy pożyczonych.

Powrót boli, zmusza do wysiłku, do stawiania kolejnych kroków w codzienności…

2 myśli na temat “Refleksja

Dodaj własny

  1. Ktoś kiedyś powiedział, że nie jesteśmy w stanie dobrze pomóc innym, dopóki nie potrafimy pomóc sobie samym.
    Choć faktycznie mam szczęście mieć wokół siebie osoby które wychwytują u mnie moment gdy tej pomocy potrzebuję i nieomal na siłę mi ją wpychają, to na drodze medycznej, jeden z lekarzy zauważył, „nie może Pani przejmować się wszystkim i każdym, bo umrze Pani nie dobiegając 25 roku życia”. Wzięłam sobie to do serca (rozumu?) i wiem, że im więcej mam w sobie ( im więcej w siebie włożę) tym więcej mogę zaoferować. Zdrowy egoizm ma sens.

    Takie magiczne miejsce powinien mieć każdy, mnie znów się udało, mam swój Dom, drewnianą „chatkę” z werandą i tarasem (na lato) oraz kominkiem i kuchnią kaflową (na zimę) oraz pełną biblioteczką (na każdą porę roku). To świetna kryjówka, ale mam świadomość, że gdyby zagrzebać się tam całkiem, nie byłoby to zdrowe, ani dla moich bliskich, ani dla mojego zdrowia psychicznego.
    Choć gdy przytłacza mnie praca, studia, czy ludzka głupota, z radością do Niego wracam i zabieram stęsknione psy na spacer. To bezpieczny azyl – schronienie, lecz tylko chwilowe.
    Jesteśmy ludźmi, zwierzętami stadnymi; do życia, szczęścia i spełnienia potrzebujemy innych ludzi. Dlatego choć bolesne, powroty do rzeczywistości zbliżają nas do celu? sukcesu?
    Na każdego, gdzieś pośród całej zamieci, czeka port.
    Ale przecież nie dotrzemy do niego, próbując przeczekać wichurę w krzakach?

    1. Czasem jednak człowiek jak ten jacht po sztormie, po prostu nie ma sił płynąć, a może ja jako żeglarz nie mam sił. Może nie widzę celu i sensu, a może nie wiem do którego portu płynąć? Za duże ale i może i tego też mam już dość. Teraz mam jak mam, a będzie jak będzie, choć zmęczenie i cienie życia są silniejsze. Lubie mój azyl, choć jest tylko w sennych marzeniach przy odpowiedniej muzyce. Dziękuję za słowa, bardzo i cieszę się, że Pani ma swój azyl 🙂 Radość innych daje siły innym. Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: