Jesień myśli


Rysunek, czy zdjęcie byłoby może i na zdjęciu, lecz nie o jesień tu chodzi, choć wraz z nią przychodzą smutki. Jakże subtelne są znaki zwiastujące burzę rozpaczy i smutków we własnym umyśle. Cały nieprzenikniony do końca zestaw objawów somatycznych, bóle głowy, nawet na rok przed, zwalane na zmiany pogody, coraz rzadsze wpisy na blogu, zawsze jakoś wyjaśniane przed samym sobą. Pewnego razu jednak malutka iskierka, pozornie nie ważna, wręcz błaha wybudza demony sprzed lat, przywraca pamięć i nakazuje stawić im czoła, lecz któż jest na to przygotowany. Nagle człowiek zostaje wyłączony z codziennego funkcjonowania. Celowo nie użyłem słowa „normalnego” bo czy codzienne bywa zawsze normalnym.

Czy to dobrze, czy źle? Prędzej czy później trzeba stawić czoło własnym demonom, rozliczyć, przede wszystkim samego siebie. Czy można to zrobić samemu? Nie. Ja nie potrafię, choć wiele muszę sam. Gdy ma się na tyle sił by prosić o pomoc nie jest źle, bo jeszcze ma się te siły, lecz wewnątrz nas samych mogą trwać burze i tornada. Jak powiedzieć bliskim, jak prosić o pomoc, kiedy przestać udawać, kiedy zwyczajne codzienne działania przestają radować, kiedy wnętrze ciąży i przygniata, kiedy… człowiek przestaje akceptować samego siebie.

Co pomaga mnie, a w zasadzie pomagają, najbliżsi, szczególnie żona, której nie jest przez to łatwo, choć obciążanie ich jest dla mnie równie ciężkie, pewna osoba, która po prostu mnie leczy, ale i rozumie, a także przyjaciele ze Wspólnoty Modlitewnej dla Dorosłych, ich modlitwy, także moje. To wszystko razem pomaga mi kroczyć ku pokonaniu, przede wszystkim samego siebie. Mogę im tylko dziękować i modlić się za nich, potem także służyć swoją pomocą.

Dlaczego taki osobisty wpis, tuż obok „Kocich wieści”, bo jeżeli tym wpisem pomogę komuś, kto może ma jak ma to będzie to dla mnie wiele znaczyło, bo mam nadzieję odnaleźć w końcu swoją własną ścieżkę życia, zawsze jednak z Chrystusem.

Ilu spośród nas skrywa swoje własne tajemnice z przeszłości. One w końcu dają o sobie znać…

Stowarzyszenie Aktywnie Przeciw Depresji

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: