Miesiąc i „Stażyści”


Tak, minął miesiąc od poprzedniego wpisu, a ja co każdy zryw mówię, zupełnie szczerze, że minimum jeden wpis w tygodniu to minimum i tak już będzie. Jak jest, wiadomo, a ostatni miesiąc to jeden z najbardziej zapracowanych w moim życiu miesięcy. Przemęczenie niejako dodane jako długopis reklamowy. Ostatnie miesiące mojej pracy na uczelni. Z jednej strony radość ze zmian, z drugiej jednak kilkunastoletni okres pewnego rozwoju zawodowego zmierza ku końcowi. Emocjonalny remis z nieco zamazanym obrazem klinicznym. To jednak temat na osobny wpis… Ogromne przemęczenie i rozregulowane istnienie w dobie ludzkiego życia. Nie tak, nie wtedy kiedy trzeba itd. Czy narzekam?!? Sam się zastanawiam. Sytuacja jest taka, że nie jadę w góry, ja nie jadę w góry… nigdy tak się nie zdarzyło…

W minioną niedzielę rodzinnie obejrzeliśmy w kinie film „Stażyści” („The Intership”), znaczy komedię. Pół godziny reklam przed filmem zasadniczym faktycznie dokonywało niemalże masowej eksterminacji moich komórek w mózgu. Pytałem się niemo i retorycznie kto wymyśla takie reklamy… czyżby widmo budżetu?!? Pomijam zwiastuny filmów, one przy najmniej są na poziomie.

The-Intership

Niejednokrotnie dowcip jest płytki, beznadziejny, ale ten film ma swoją wartość i to nie byle jaką. Wobec dzisiejszego masowego pędu młodych ludzi do posiadania dokumentu potwierdzającego, zdewaluowany już znaczeniowo, fakt ukończenia uczelni wyższej ten film niejako niebezpośrednio, ale jednak, wynosi na piedestał pracę zespołową, zaangażowanie, współpracę, umiejętności, przyjaźń. Ja w tym filmie zobaczyłem także swoiste potwierdzenie, że kluczem byli, są i będą porządni ludzie wywiązujący się ze swoich obowiązków z rzetelnością. Ważne jet to, że każdy może mieć swoje miejsce, także ten, kto nie jest mistrzem obycia społecznego. Może to utonąć w wielu informacji, lecz we współczesnych czasach na świat przychodzi coraz więcej dzieci mających problemy ze społecznym funkcjonowaniem (przedszkole, szkoła, praca, najbliższi rówieśnicy.

Wiedza nie zawsze idzie w parze z umiejętnościami, a to one właśnie dziś są najważniejsze. Film, komedia, momentami także śmieszna jest jednak, dla mnie, filmem pozytywnym, wartym obejrzenia, a nawet polecam go swoim studentom. Może czuję pewien związek z głównymi bohaterami… wiek, hmmm,… czas leci

2 myśli na temat “Miesiąc i „Stażyści”

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: