Koniec długiego weekendu


Kiedy wiedziałem, że majówka dobiega końca. Świadczyły o tym trzy znaki wokół mnie. Po pierwsze moja rodzina wróciła z Tatr. Nie piszę, że z Zakopanego bo nie z Zakopanego, ale wróciła, jeszcze w sobotę, nie w niedzielę, jak większość tłumu niezorganizowanej turystyki indywidualnej. Po drugie korek, mega korek, od wczesnego niedzielnego popołudnia pod oknami swojego domu miałem kooooooorek. Według geograficznych obliczeń, z Trójmiasta. No cóż, mieszkanie niedaleko wylotówki na Gdańsk w Warszawie może tylko o tym świadczyć. Podobno o 21:30 zaczął się przerzedzać. Po trzecie i najważniejsze zrobiła się piękna pogoda :D, czym wyprowadziła z równowagi mnie, rodzinę, koty i zapewne wielu innych 😉

Po czwarte już nie napiszę bo miały być trzy i trzy znaki były. Nie mogłem odmówić sobie kilku wiosennych zdjęć radujących moje oczy, serducho i uczucia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: