Benedykt XVI abdykuje


Faktem jest, że decyzja Jego Świątobliwości stanowi zaskoczenie dla wielu obserwatorów naszego ziemskiego świata. Jednak to zaledwie jedno z wielu decyzji jakie wielu podejmuje każdego dnia. Chciałoby się rzec, że świat upadł, lecz bynajmniej nie z powodu decyzji abdykującego już Papieża. Przepraszam czytelników, lecz mam już somatyczny objaw na widok tematu związanego z kościołem na tak zwanych portalach informacyjnych, szczególnie tych największych, po prostu robi mi się nie dobrze, a za prawdy nie jestem ułomek. Jutro zaś gazety zapłoną od spekulacji, domysłów, podejrzeń, wizji, objawień, cytowań przepowiedni i Bóg jeden raczy wiedzieć czym jeszcze, a i oczywiście teorii spiskowych. Internet już huczy, a jakże i to jak odważnymi wpisami ludzi ukrywających się za nicka’ami. Chyba czas stanąć we własnej obronie jako wierzącego. Ilość, bo trudno to jeszcze uznawać za policzalne, a może bardziej obrazowo ilość metrów sześciennych pomyj wylewanych przy okazji na duchownych i cały Kościół Katolicki o czym innym może świadczyć. Jakże odważni są ci komentatorzy bez jakiejkolwiek elementarnej kultury. Być może trzeba samemu zarchiwizować co poniektóre wpisy i udać się do stosownej prokuratury.

Frustracja Tych pseudoredaktorów, odważnych ludzi, a w rzeczywistości zwykłych tchórzy, którzy nie publikują pod prawdziwym nazwiskiem i imieniem jest jedynie dowodem na upadek wartości społecznego koegzystowania. Nie lubię być obrażany, wyszydzany i nie będę powtarzał uzasadnień z wielu wcześniejszych moich wpisów. Wymagam kultury i rzetelności, nie zgadzam i nie akceptuję takiego chamstwa.

Kościół Katolicki nie był, nie jest i nie będzie święty jako organizacja, czy jak kto woli hierarchiczna instytucja. Tworzą ją ludzie, od których oczywiście należy się spodziewać więcej, oczekiwać więcej, wymagać więcej, znaczy jakościowo więcej. Jednak duchowni to tylko ludzie i znam nie mało księży i mam szczęście bo trudno mi pośród nich odszukać tych pozbawionych odpowiedzialności, czy tych, którzy powołania prawdziwe pomylili z zawodowym, no może nawet i nie pomylili. Popełniają błędy, tak jak i cały Kościół Katolicki. Trudno czasem nie odnieść wrażenia, że działania duchownych, czy polityki ogólna Kościoła Katolickiego jest co najmniej nie jasna, czy wręcz nie zrozumiała. W dzisiejszych czasach oczekujemy szybkich, uczciwych i sprawiedliwych rozpraw z przestępcami w sutannach, bo i tacy się zdarzają i to już w ramach samego KK. Pedofilia, jazda pod wpływem alkoholu, kradzieże, przywłaszczenia, czy już bardziej z innego obszaru brak kultury, czy wręcz zdrowego rozsądku, pycha, żądza władzy. Jednak kiedy widzę wpis typu „kościół=pedofilia” to co ja sobie mogę pomyśleć o autorze takiego wpisu. Nie chcę domniemywać jego braku wiedzy, braku samokrytyki, zaślepienia. Może i taki człowiek został skrzywdzony przez jakiegoś duchownego, ale nie usprawiedliwia to takiego jadu i nienawiści także i do mnie jako osoby wierzącej, członka Kościoła Katolickiego. Może i „harcerstwo=pedofilia”, a jak, nie żałujmy sobie, a może „szkoła=pedofilia”, a czemu by nie. Nie było i nie ma instruktorów harcerskich, czy nauczycieli, którzy są pedofilami?!? Czy w przypadku organizacji harcerskich i szkolnictwa nie ma sprawnych systemów eliminowania ludzi o takich zachowaniach?!? Ależ są, lecz nie znam żadnego systemu, który jest 100% sprawny i stąd co jakiś czas pojawiają się sprawy, a media mają pożywkę na jakiś czas. Inna kwestia działań podjętych wobec takich duchownych i tu sam uważam, że KK nie robił tego jak należy. Pamiętajmy jednak o pewnej zasadzie, którą jakże lubimy stosować sami wobec siebie – „domniemani niewinności”. Czasem oddzielenie pomówień o faktów jest wręcz niemożliwe.

Laicyzacja, polityczna poprawność doprowadzi do upadku Europę jaką znamy. Jakże trafne są słowa premiera Australii, który dał upust swoim przemyśleniom co do diaspory muzułmańskiej w jego kraju. Europa można rzec już porzuciła swoje fundamentalne wartości na rzecz konsumpcjonizmu i pseudowolności. Świat wywraca się do góry nogami. Akurat osobiście jestem za instytucją związków partnerskich, choć wyłącznie dla par homoseksualnych i to z automatyczną wspólnotą majątkową. Zasługują na to i nie można udawać, że nie. Jednocześnie jednak natura ssaków jednoznacznie wskazuje by się rozwijać, dawać nowe życie jedynie związek kobiety i mężczyzny może to zagwarantować. Choć jednocześnie myślę, że nie jedna para homoseksualna jest w stanie wychować dziecko lepiej niż nie jedna heteroseksualna, ale nie dajmy się zwariować. Wszystko ma swój porządek rzeczy. Jestem mężczyzną i zgodnie z naturą nie mogę zajść w ciążę. Mam ReA (Reaktywne zwane także Odczynowym Zapalenie Stawów) a więc pewnych rzeczy nie mogę już zrobić. Wszystko wokół nas, a także my sami nie tylko poprzez prawa, zasady, kodeksy, zwyczaje, kulturę kreujemy warunki brzegowe naszego funkcjonowania, ale także nasze ciała o tym stanowią. Kobieta nie może być mężczyzną i mężczyzna nie może być kobietą. Nie stoję przeciw transformacją płci. Perfekcyjna niedoskonałość Bożego planu, czy jak kto woli ewolucji także, jak wszystko stworzone na podobieństwo posiada tolerancję wykonania. Nowotwory u dzieci, choroby, odchylenia, a także jakże nie ułatwiające uwięzienie nie tej płci w danym ciele. To jednak aż i tylko kolejny czynnik budujący warunki brzegowe. Dlaczego tak wiele w tych tematach, no cóż są na szczycie zainteresowania i nie uniknąłbym oskarżeń o nietolerancję. Tolerancja oznacza akceptację, ale we własnym kraju nie życzę sobie minaretu i wzywania na modły zakłócając sąsiedzki mir. Cudzoziemcy, którzy nie asymilują się kulturowo są dla mnie jedynie gośćmi. Nie oczekuję, że odrzucą swoją wiarę, kulturę, ale nie mogą protestować przeciw Szopce Bożonarodzeniowej bo to jest część naszej europejskiej tradycji i wiary katolickiej. Małżeństwo będzie dla mnie wyłącznie i tylko wyłącznie sakramentalnym lub cywilnym związkiem kobiety i mężczyzny.

Jak do tego dorzuci się powszechny, wręcz już pandemiczny objaw braku rzetelności, jakiejkolwiek i gdziekolwiek to się cieszę, że nie mam telewizora, a i kłopoty z podłączeniem do internetu. Jestem szczęśliwszy, a i bogatszy o czas dla Rodziny. Czasopism, w tym tygodników, a już gazet nie kupuję, bo samo rzucenie okiem może przyprawić o zapalenie spojówki. Kiedy niemalże w każdej szpalcie byk nierzetelności. Uważam, że każdy przede wszystkim odpowiada za siebie, potem za Rodzinę, a potem za miejsce pracy…

Swoim studentom podkreślam zawsze, a i synowi wręcz obowiązkowo… powinniśmy być krytyczni do wszystkiego. Czy wierzymy w Boga, czy nie to kwestia naszego wyboru dzięki wolnej woli jaką mamy. Niestety dla wielu, kwestia rozwoju duchowego, w tym wiary nie jest sprawą prywatną. Osobisty kontakt z Bogiem to jedno, a w wymiarze społecznym to grupa i nie można udawać, że to grupowa turystyka indywidualna – taki żart z magazynu RELAX (jak ktoś z czytelników go jeszcze pamięta – z czasów mej/naszej młodości). Zgodnie z nauką mej wiary przyjmuję prawdy objawione, lecz w zwykłym życiu codziennym kieruję się zasadą krytycznego podejścia. Wolę zadać pytanie niż bezapelacyjnie coś przyjąć bez przekonania. Wiara jako coś duchowego, niematerialnego daje mi tę możliwość wiary bez zobaczenia, ale tylko ze względu jej charakter. Przeżyłem swoje… i wierzę.

Może ustępującemu Papieżowi należy pogratulować odwagi decyzji, a może po prostu przejść do porządku dziennego pomimo wagi wydarzenia, ma ono szczególne znaczenie dla mnie jako katolika. Jako katolik pomodlę się za trafny wybór kolejnego Papieża. Ktoś pod jednym wpisów w internecie poddał wątpliwości wybory w wyniku natchnienia Ducha Świętego… no cóż. Każda grupa cechuje się układami, kulturą funkcjonowania, polityką, ale jeżeli choć jedna osoba przyznałaby się, że podejmuje decyzje wyłącznie racjonalnie to nazwałbym ją kłamcą. Obiektywizm, racjonalizm to idee, a nie stan faktyczny. Wszystko co robimy robimy subiektywnie, mniej lub bardziej, a ile w tym wszystkim naszej podświadomości…

Proszę piewców nienawiści i rzeczową dyskusję, a nie obrażanie. „Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe”, jakże to trafne, czyż nie?!? Wszystkim zaś życzę spokoju ducha, rozwagi serca, zdrowego i oświeconego umysłu przed decyzjami w życiu.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Benedykt XVI abdykuje

Dodaj własny

  1. Dzisiaj miałem ciekawą rozmowę i niejako idea związków partnerskich może być ważniejsza dla par heteroseksualnych, a jeżeli prawo i sami ludzie będą do tego podchodzić jako do pseudomałżeństwa to już inny problem. Jak ponoć pokazują statystyki z Francji związki partnerskie osób heteroseksualnych przekraczają te homoseksulanych. Dla mnie wzajemne poszanowanie, tolerancja, zrozumienie, czy fundamentalne zasady współegzystowania społecznego są na swój sposób uniwersalne i niezależne od tego skąd się pochodzi, jakiego koloru ma się skórę, czy jakiej religii jest się wyznawcą, a współczesny świat coraz częściej wydaje się być światem fanatyków…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: