Gdzie te książki z tamtych lat…


Przy czym szybko zdałem sobie sprawę, gdzie ten stan ducha sprzed lat, który powodował, że czytałem, dużo czytałem. Sięgałem po książkę z półki, czy to w bibliotece, czy księgarni i wiedziałem… czytać, nie czytać.

Dziś odwiedzam sieć sklepów gdzie między półkami wędruję w poszukiwaniach lektury, która by mnie wciągnęła, bym odczuł te pierwotną radość z przewracania kolejnych kart książki, bym mógł jako czytelnik wizualizować sobie w wyobrażeniach fabułę opowieści. Jakże cudowne było takie poznawanie świata. Jakże tęsknię do chwil spędzanych w leżaku, pod kocykiem, z herbatą w kubku w zasięgu ręki i lekturą na kolanach. Będąc na działce na werandzie domku okolony szumem wiatru w koronach drzew lub szumem kropel deszczu, ciszą, chłodem i upałem, ale z lekturą. Jakże cudownie było poznawać świat przez subiektywne spojrzenia i odczuwania autorów.

Dziś jakoś pusto, czyżby lektur zbrakło… może i tak, ale to ja się zmieniłem. Świata już trochę poznałem, a świat mnie, a sam ten świat doznał informatycznego skurczenia poznawczego.  Kocham czytać i zawsze będę kochał…

2 myśli na temat “Gdzie te książki z tamtych lat…

Dodaj własny

  1. Tym razem wszystko co lekkie, czyli lekki powrót do SF. Chwilowo jakiś ukojenie muszę odnaleźć. Tyle pomysłów i brak czasu, a zatem trzeba nieco odpocząć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: