Zawieruchy


Pedzę, a miało być spokojnie. Zawirowania w pracy, z której moje „ja” powoli, lecz sukcesywnie chce odejść i już cały sobą działam by to się udało. Rzadkie wpisy na blogu pozbawione „tego czegoś” co sprawia, że wpis jest ciekawy, a i dla autora ma sens. Czy to oznaka znużenia blogiem… nic bardziej mylnego. To oznaka zawieruchy, mnóstwa pomysłów, kierunków działań, czyli… ciągnę za hamulec awaryjny bo przecież nie mogę wszystkiego naraz, a nawet jak się uda rozłożyć w czasie to i tak nie mogę… bo po prostu się nie da.

Wczoraj poodwiedzałem część blogów, które lubię i poczułem się tak jakbym powrócił po długim czasie. Jednego z blogów już nie ma, a inny ograniczył dostęp. Absolutnie nie zamierzam polemizować z ich autorami bo to ich suwerenne decyzje, które mi pozostaje wyłącznie akceptować. Nawiązuje natomiast do tego stanu odczuwania. Podążam, tu tylko kliknięciami, do miejsca, w którym oczekuję lektury, niezobowiązującej wymiany zdań, czy opinii. Chwila oczekiwania i komunikaty, które niby nie powinny zaskakiwać, ale jednak tak się dzieje. Mam nadzieję, że autorzy i autorki osiągnęli kolejny poziom w życiu i blog nie jest już potrzebny, że jest lepiej :), czego im wszystkim gorąco życzę.

Oczywiście nie życzę nikomu by blog przestał być potrzebny i nie uważam, że prowadzimy je z powodu nie najlepszego stanu naszych etapów życiowych. Mi osobiście prowadzenie blogu sprawia po prostu przyjemność, a jeżeli stanie się mi lepiej 🙂 czemu nie…

3 myśli na temat “Zawieruchy

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: