Mnóstwo pozytywnej energii

Lubię takie chwile, oby trwały jak najdłużej, kiedy człowiek czuje się jak bateria pozytywnej energii Tak się chwilkę zastanowiłem, dlaczego,..., zastanawianie troszkę trwało, wiadomo tzw. faceci są z reguły jednowątkowi, więc albo odczuwam szczęście albo się nad nim zastanawiam. Błogi stań odprężenia nie może trwać w nieskończoność bo utraci na swojej mocy. Zatem po kilku... Czytaj dalej →

Śnię o podróżach

Kiedy zamykam senne oczy, czy kiedy medytuję zawsze, no może przeważnie, kroczę, idę, zmierzam do celu podróżując. Jednak kiedy rano otwieram drzwi i wchodzę w świeże powietrze tracę cel. Kiedy budzę się i czuję ten tępy ból stawów, lekko zwapniałe ścięgna nawet nie chce mi się szukać kompasu w życiu mym. Dzień za dniem, z... Czytaj dalej →

Misterny plan… a było inaczej

Można układać misterne plany jak przebiegnie dzień. Jak dobrze się czuję kiedy wiem co mnie czeka następnego dnia. Jestem nawet przekonany, że uwzględniłem wszyściutenieńko co się dało uwzględnić w tym planowaniu. Kiedyś byłem jak ten diabełek tasmański z kreskówki jak mnie się coś z lekka przebudowywało, no może nie tak z lekka, ale znacząco i... Czytaj dalej →

Ha, do przodu, przed siebie…

... po horyzontów kresy. Dziś czuję dużo pozytywnej energii, aż serduszko się wyrywa. Tyle pomysłów, tyle projektów, aż chce się żyć i czuję, że dziś nic mi nie przeszkodzi 🙂 Dziś wszystkim życzę takich oooogroooomniaaaastyyych przypływów pozytywnej energii. Dziś mogę wszystko, nawet łezki szczęścia 🙂 ...

Pluszaki

Dziś wieczorem w obliczu zagrożenia katastrofą budowlaną tekturowego domku dla pluszaków, właśnie one gromadnie przeniosły się pod kołdrę na łóżko mojego syna. Pomimo podjęcia negocjacji i wielosekundowych rozmów pluszaki postanowiły pozostać pod kołdrą. Jedynie nasz kocurek, który niemal zawsze ładuje się do łóżka syna może być niepocieszony bo pluszaki właśnie wybrały sobie jego miejsce 🙂

Indie na zdjęciach

Spotkanie towarzyskie o przyszłości z bardzo dobrą znajomą w Traffic Club'ie, a dokładnie już jego koniec zbiegł się z początkiem pokazu zdjęć z Indii. W ferworze z głowy uleciały mi i imię i nazwisko autorki zdjęć, ale sprawdziłem - zdjęcia są autorstwa Doroty Nowak-Baranowskiej. Proszę o wybaczenie, tak już mam, imiona i nazwiska nie pozostaję... Czytaj dalej →

Dieta dla zdrowia

Jeszcze nieco ponad rok temu wydawało mi się, że odżywiam się niezbyt dobrze, a to ze względu na nadwagę. Niby nie była duża, ale odczuwałem jej istnienie, wyraźnie. Nadciśnienie, ucisk przepony, większa waga to trzy podstawowe problemy wynikające z samej wagi... ... lecz dziś nie ma śladu po nadwadze, nie ma śladu po nadciśnieniu.  Moje... Czytaj dalej →

Czar spokojności

Dziś rodzinny spacer dostarczył pewnych drobnych, takich "małych rzeczy" i zrobiło się tak cudnie, choć przez chwil kilka. Pośród koron drzew już czas wyraźnie widać 🙂 Trochę potańczyłem z czasem, takie małe igraszki. Przede wszystkim jednak troszkę wyciszenia bo czy się chce czy nie jutro trzeba się stawić na pierwszej linii i dokonać walecznych czynów.... Czytaj dalej →

Miało być inaczej… wczoraj

Czy to ważne, że było inaczej? Nie, nie jest ważne. Rano przygotowania do wyjścia na miasto, znaczy syn na urodziny, a ja na miasto na zdjęcia po promienie Słońca tańczące na gzymsach tych wszystkich budowli.  Nie chciałem wychodzić, ale w końcu co tam, trzeba umieć używać życia. Najpierw musielibyśmy jeszcze kupić jakiś prezent dla solenizanta.... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: