W zasadzie to było przedwczoraj


Po awarii wodociągowej sprzed dwóch, która została usunięta przez ekipy fantastycznych ludzi z miejskich wodociągów. Nie ma tu żadnej ironii, na prawdę załoga była bardzo, ale to bardzo w porządku. Ogromne pochwały. Co prawda musiałem dziś nad ranem posadzić dwie tuje, które wcześniej trzeba było przesadzić, by nie padły ofiara kopania w ziemi.

Po tej czynności, oby rosły, rośnijcie, bo jak ja się potem wytłumaczę., no po tej czynności biegusiem, choć mi nie wolno, na autobus i na rehabilitację. To długa droga z jednego na drugi kraniec miasta. Przeznaczam na nią dwie godziny i mam wówczas ten komfort piętnastu minutek i nie muszę się spieszyć. Książki są mi wówczas moimi przyjaciółmi,… no i sen 🙂 . Oczywiście i tym razem usnąłem nad lekturą, oparty głową o drżącą szybę. Dobrze, że choć czystą. Tym razem kiedy się ocknąłem i spojrzałem za okno, potem rzuciłem okiem na czasomierz… przemknęło mi przez głowy chemię myśl… „Teleportacja, czy co ?!?” Rekord, trasę przejechałem w godzinę. Szybka orientacja czasoprzestrzenna i wyskoczyłem z autobusu na dwa przystanki przed właściwym.

Mogłem spokojnie nabyć na straganie owoce i spokojnie przespacerować się do kliniki. Bez pośpiechu, w ciepłych promieniach Słońca. Sama przyjemność, taka pełniutka i przymilna jak puchatości moich kocich futerek. Wręcz czułem ten czas jak pędzi wokół mnie a ja w takt spokoju spokojnie szedłem, radośnie szedłem.

Nie byłbym sobą, ale takie chwile szczęśliwości we własnej krainie łagodności należy pielęgnować, cieszyć się z taki drobnych przygód. W końcu inaczej zaczynam postrzegać świat, dzięki Paulinie Pruskiej (Pau). Jak to jest kiedy człowiek, którego się nie znało, tak swymi, w zasadzie samymi słowami może wpłynąć na innego. Bo Pau była wspaniałą osobą. Jakże wolałbym jej nie poznawać, by nie istniał jej blog, bo wówczas nie miałaby swojego śmieciucha. Tak, dla świata byłoby lepiej. Żyłaby Pau i dawała światu swoją moc, swoją radość, może nieco inaczej. To jednak już tylko odczucia. Będę o niej pamiętał, już zawsze…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: