Wiersze, a może tylko obrazy słowem malowane…


… tak pewna ważna dla mnie osoba opisała moje wiersze. Zawsze jej za to dziękuję.  Po kolei będę je tutaj zamieszczał, niech ujrzą w końcu blask dnia. Nigdy nie zważałem na ich konstrukcję poetycką, z reguły powstawały przy muzyce, która przy pisaniu u mnie odgrywa niebagatelną rolę. Ewentualnie szum drzew, kropel o szybę mógł je zastąpić…

Nadszedł taki czas,
Gdy nad życiem człowiek myśli.
Zmęczony zgiełkiem wielkich miast,
Zaduszony ich wyziewami,
Zagoniony tempem życia,
Pragnie normalności odrobinę
By umysł ciszy i spokoju zaznać mógł.
Gdy zamyka się z myślami
W pokoju bez drzwi,
Jego wnętrze eksploduje.
Gdy stos decyzji bez liku podejmuje,
Załamuje się i myśli własnych nie rozumie.
Opuszczony przez rozsądek,
Izoluje się od innych,
Samotności pragnąc,
By ból samemu tylko odczuwać.
Przyjaźni nigdy nie zaznałem
I przyjaciół nigdy nie miałem.
Czytelniku drogi zważ
By przyjaźni prawdziwych
Nie odtrącić i przyjaciół nie zranić.
Miłością nie żongluj
By rozczarowania i goryczy nie zaznać.
Nie wiem już sam komu zaufać mogę,
A komu na ręce patrzyć mam…

Rosnowo, 21 sierpnia 1996 r.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: