Poznańskie Misterium Męki Pańskiej w Warszawie


Dlaczego po raz kolejny przeżywamy Misterium Męki Pańskiej? Prowokujące pytania można ciągnąć dalej. Ja przeżywam je poprzez uczestnictwo mając w pamięci rozważania do stacji Drogi Krzyżowej. Znajduję w tym wydarzeniu osobiste pierwiastki. Czasem jedno słowo komentarza wygłoszone przez księdza może wzbudzić przemyślenia nad samym sobą. W tym roku szczególnie przemawiają do mnie upadku Chrystusa. Ich powiązanie z grzechem. Bo o ile łatwiej nam grzeszyć ze świadomością, że grzeszymy bo jesteśmy grzesznikami, a nie dlatego, że jesteśmy grzesznikami bo grzeszymy. To pozorne ułatwienie jest jednocześnie motywacją do doskonalenia się. Dla mnie osobiście jest to fundamentalne do pracy nad sobą. Wielokrotnie w życiu powtarzam, że należy doskonalić się każdego dnia, począwszy od porannej kawy czy herbaty poprzez obowiązki zawodowe aż do tych najważniejszych, rodzinnych. Pojęcie powodów moich grzechów pozwoliło mi spojrzeć na siebie samego inaczej. Moje grzechy w jakiś sposób odbierały mi moc do ich poprawy. No bo grzeszę. Odmienne pojęcie źródła grzechu zdjęło ze mnie piętno przyczyny grzechu. Nie jestem jego źródłem, ale jednocześnie nie zdejmuje ze mnie odpowiedzialności za moje myśli i czyny. Do dziś tego nie zwerbalizowałem, ale to jest mój pryzmat tegorocznego spojrzenia i odbierania Misterium Męki Pańskiej.

W tym roku po raz pierwszy organizatorzy z Poznania przeprowadzili to widowisko w Warszawie. Tak wielu przybyło, nie z początku, w trakcie, ale doszli i byli. To wzajemne obcowanie tylu ludzi, od tych najmłodszych w wózkach i nosidełkach, po najstarszych było samo w sobie doświadczeniem wartym przeżycia. Choć początkowo stałem w pobliżu osób narzekających na wszystko, na rządy, na organizatorów, na siebie, na bliskich. To było bardzo smutne odczuwanie. Na szczęście potem było inaczej. Przybyłem razem z rodziną i przyjaciółmi. Cieszę się, że mój syn mógł w tym uczestniczyć, przeżyć to na swój sposób. Przebywając w otoczeniu tych wszystkich zgromadzonych odczuwałem spokój, pogodę ducha, pozytywność. Jestem bardzo wdzięczny twórcom, organizatorom, aktorom i wszystkim tym, którzy współtworzyli to widowisko. Ratownicy, straż pożarna, policja – im również należą się podziękowania za pełnioną służbę. Wszyscy my tworzyliśmy przez ten czas i jeszcze rozchodząc się wspaniałą społeczność. Chciałbym byśmy mogli takie pozytywne doświadczenie odbierać na co dzień, na ulicy, w pracy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: